Według tureckiego prezydenta, już około 18 tys. uchodźców „naparło na bramy i przeszło” z Turcji do Europy. Zapowiedział, że będzie ich jeszcze więcej, a Turcja nie zamknie im drzwi, bo „Unia Europejska musi dotrzymywać swoich obietnic”.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył w sobotę, że przez turecką granicę do Europy przeszło już 18 tys. migrantów. Dodał, że jego zdaniem w najbliższych dniach liczba ta wzrośnie do 25-30 tysięcy. Jak tłumaczył podczas wystąpienia w Stambule, Turcja nie mogła już dłużej radzić sobie z tak wielką liczbą uchodźców z Syrii.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Mówiliśmy już miesiące temu, że jeśli to dalej będzie tak się rozwijać, to będziemy musieli otworzyć drzwi. Nie wierzyli nam, ale wczoraj otworzyliśmy drzwi” – powiedział Erdogan, cytowany przez BBC. Dodał, że do soboty rano około 18 tys. uchodźców „naparło na bramy i przeszło” do Europy. Turecki prezydent nie podał jednak dokładnych danych.

Erdogan zapowiedział też, że Turcja nie zamierza zmienić swojej obecnej polityki i nie zamknie granic dla migrantów ruszających do Europy.

„Nie zamkniemy tych drzwi w nadchodzącym czasie i to [napływ migrantów do Europy – red.] będzie trwać. Dlaczego? [Bo] Unia Europejska musi dotrzymywać swoich obietnic. Nie musimy opiekować się tak wieloma uchodźcami, karmić ich” – oświadczył prezydent Turcji. Dodał, że Bruksela nie przekazała Turkom pełnej, obiecanej pomocy finansowej, zgodnie z umową zawartą w 2018 roku.

Odnośnie sytuacji na północnym-zachodzie Syrii, Erdogan powiedział, że rozmawiał z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem i poprosił go, jako bliskiego sojusznika prezydenta Syrii, Baszara al-Asada, żeby trzymał się z boku i pozwolił Turcji samej „zrobić to, co konieczne” z syryjskim rządem.

Jak informowaliśmy wcześniej, od piątku kolejne grupy tysięcy migrantów i uchodźców próbują przedostać się przez granicę z Turcji do Grecji. Doszło do starć. Migranci rzucali w stronę służb granicznych kamieniami i innymi przedmiotami. W odpowiedzi grecka policja użyła gazu łzawiącego. Później przejście zablokowano drutem kolczastym.

Grecka telewizja przekazała zdjęcia z przygranicznej miejscowości Kastana/Kastanies. W ciągu ostatnich 24 godzin granicę próbowało nielegalnie przekroczyć tam około 4 tys. migrantów z Turcji. Według mediów, są to głównie uchodźcy z Syrii.

Przeczytaj: Orban: należy spodziewać się zmasowanego naporu migrantów na granicę Węgier

Rzecznik greckiego rządu Stelios Pecas zapewnił, że „rząd zrobi wszystko, co w jego mocy, aby chronić nasze granice”. – Grecja stanęła przed zorganizowaną, masową i nielegalną próbą naruszenia naszych granic. Zapobiegliśmy ponad 4000 próbom nielegalnego wjazdu przez nasze granice – dodał Pecas.

Przeczytaj: Bułgaria i Grecja wzmacniają granice w obliczu napływu migrantów z Turcji

Jak pisaliśmy, w związku ze wspieraną przez Rosjan ofensywą sił rządowych w syryjskiej prowincji Idlib i nowej fali uchodźców, władze Turcji zdecydowały, że nie będą blokować uchodźcom przedostawania się do Europy. Według Reutersa, tureckie służby otrzymały rozkaz przepuszczenia ich w razie prób przekraczania granicy na lądzie i na morzu. Tureckie i zachodnie media informują o licznych grupach migrantów, którzy za przyzwoleniem tureckich władz ruszyli w drogę, próbując przedostać się drogą lądową lub morską do krajów członkowskich UE. W piątek rano informowano o setkach osób, nie tylko z Syrii, ale też m.in. z Iraku, Iranu czy Maroka, zmierzających w stronę granicy z Bułgarią i Grecją, a tureckie stacje telewizyjne pokazywały migrantów szykujących się do przedostania przez morze na grecką wyspę Lesbos. Pojawiły się też doniesienia o podstawianiu autokarów do centrów dla uchodźców, którymi przewożono ludzi do strefy przygranicznej. Inne, nieoznakowane autokary przewoziły ludzi ze Stambułu pod granicę.

BBC / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz