Węgry powinny być przygotowane na dalsze fale migrantów i regularne, zmasowane ataki na swoją południową granicę w związku z decyzją Turcji o przepuszczaniu ich do Europy – powiedział premier Węgier Viktor Orban. Rozmawiał też o tej sprawie z prezydentem Turcji.

W piątkowym wywiadzie dla publicznego węgierskiego Radia Kossuth, premier Węgier Viktor Orban skomentował m.in. doniesienia o poluzowaniu przez Turcję kontroli na granicach i przepuszczaniu syryjskich uchodźców udających się do krajów członkowskich Unii Europejskiej. Uważa, że Węgry powinny być przygotowane na dalsze fale migrantów i „regularne, zmasowane ataki” na swoją południową granicę. Zaznaczył, że musi ona być chroniona, podobnie jak sami Węgrzy.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Premier powiedział, że nieważne ilu migrantów nadejdzie, węgierskie władze są zdolne do zabezpieczenia grani. – Nie musimy się martwić o bezpieczeństwo Węgier tak długo, jak jesteśmy zjednoczeni – powiedział Orban. Zaznaczył też, że szlak migracyjny północ-południe ma charakter historyczny, a trasa wiodąca przez Węgry jest jego ważnym odcinkiem. Dodał, że kolejna dekada lub dwie zdecydują o tym, na jakim etapie ten trend może zostać powstrzymany.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Orban sceptycznie odniósł się do zdolności Grecji do zatrzymania większego napływu migrantów. Jego zdaniem, Grecja „nie potrafi i nie będzie” chronić swoich granic, a migranci szybko przejdą przez jej terytorium, „sprawiając nam wiele kłopotów”.

Przeczytaj: Bułgaria i Grecja wzmacniają granice w obliczu napływu migrantów z Turcji

Premier Węgier ogłosił też, że rozpoczęły się przygotowania do szczytu krajów Grupy Wyszehradzkiej z prezydentem Turcji, Recepem Tayyipem Erdoganem. Ma do niego dojść jeszcze przed marcowym szczytem Unii Europejskiej.

Orban powiedział też, że głównym rywalem węgierskiego rządu pozostaje „George Soros i jego wspólnicy”, a nie opozycja. Jego zdaniem, krąg ludzi i organizacji skupionych wokół kontrowersyjnego miliardera „stanowi większe zagrożenie dla kraju i rządu” Węgier, niż tamtejsza opozycja. Zaznaczył, że w przeszłości Soros podjął „trzy wielkie manewry mające na celu złupienie” Węgier poprzez uzyskanie wpływu na władze w Budapeszcie. Wyraził też żal, że węgierska opozycja „połączyła się z siecią Sorosa”.

Rzecznik Orbana poinformował w piątek, że premier Węgier przed zwołaniem swojego gabinetu bezpieczeństwa odbył rozmowę telefoniczną z Erdoganem. Dotyczyła ona ostatnich wydarzeń ws. konfliktu w Syrii i sytuacji migracyjnej.

Podczas rozmowy prezydent Turcji powiedział, że jego kraj nie może już dłużej trzymać u siebie wszystkich przyjętych uchodźców z Syrii. Omawiano także przygotowania do nadchodzącego szczytu Grupa Wyszehradzka-Turcja.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Spotkanie gabinetu bezpieczeństwa odbyło się z udziałem ministrów spraw zagranicznych i wewnętrznych. Omówiono na nim raporty służb bezpieczeństwa, w oparciu o które zdecydowano się na wzmocnienie ochrony węgierskich granic i zwrócenie bacznej uwagi na to, jak będzie rozwijała się sytuacja na bałkańskim szlaku migracyjnym.

Przeczytaj: Erdogan podziękował Orbanowi za poparcie na arenie międzynarodowej

Czytaj również: Orban: położenie Węgier determinuje naszą politykę współpracy z Turcją, Rosją i Niemcami

Jak pisaliśmy, w związku ze wspieraną przez Rosjan ofensywą sił rządowych w syryjskiej prowincji Idlib i nowej fali uchodźców, władze Turcji zdecydowały, że nie będą blokować uchodźcom przedostawania się do Europy. Według Reutersa, tureckie służby otrzymały rozkaz przepuszczenia ich w razie prób przekraczania granicy na lądzie i na morzu. Tureckie i zachodnie media informują o licznych grupach migrantów, którzy za przyzwoleniem tureckich władz ruszyli w drogę, próbując przedostać się drogą lądową lub morską do krajów członkowskich UE. W piątek rano informowano o setkach osób, nie tylko z Syrii, ale też m.in. z Iraku, Iranu czy Maroka, zmierzających w stronę granicy z Bułgarią i Grecją, a tureckie stacje telewizyjne pokazywały migrantów szykujących się do przedostania przez morze na grecką wyspę Lesbos. Pojawiły się też doniesienia o podstawianiu autokarów do centrów dla uchodźców, którymi przewożono ludzi do strefy przygranicznej. Inne, nieoznakowane autokary przewoziły ludzi ze Stambułu pod granicę.

thehungaryjournal.com / MTI / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz