Benedykt XVI poprosił, żeby książka „Z głębi naszych serc”, zawierająca jego tekst w obronie celibatu, nie wskazywała go jako jej współautora. Jednocześnie, nie kwestionuje swojego wkładu w jej treść. Inicjator publikacji i jej główny autor, kard. Robert Sarah, wydał oświadczenie, odpierając zarzuty krytyków.

Jak informowaliśmy, w środę ma ukazać się książka pt. „Z głębi naszych serc”, napisana wspólnie przez Josepha Ratzingera – emerytowanego Benedykta XVI – i prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, kardynała Roberta Saraha. Dotyczy ona m.in. kwestii celibatu księży i jego wartości, których broni „papież-senior”, podkreślając m.in.,. że „z codziennego odprawiania Eucharystii, które zakłada stałą służbę Bogu, zrodziła się spontanicznie niemożliwość związku małżeńskiego”, a zatem jednoczesna realizacja dwóch powołań, kapłańskiego i małżeńskiego, jest niemożliwa.

Wydanie książki wywołało duże poruszenie, szczególnie w kontekście propozycji niedawnego, tzw. Synodu Amazońskiego, a także oficjalną reakcję Watykanu. Jego rzecznik, Matteo Bruni oświadczył, że „stanowisko Ojca Świętego w sprawie celibatu jest znane”. Przypomniał też słowa Franciszka, który w ubiegłym roku mówił, że uważa celibat za „dar dla Kościoła” i nie zgadza się na jego opcjonalność. Papież zaznaczył jednak, że „pozostałaby jedynie możliwość [tego rodzaju – red.] w najbardziej oddalonych wspólnotach, (…) gdy jest potrzeba duszpasterska”. Dodał, że ma na myśli „wyspy na Pacyfiku”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Całą sprawa szybko została nagłośniona przez media. Wywołało to reakcję Benedykta XVI, który poprosił kard. Sarah, żeby wydawca usunął jego nazwisko i zdjęcie z okładki książki, a także nie wymieniał go jako współautora wstępu i zakończenia publikacji. Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zadzwonił we wtorek rano do wydawcy, przedstawiając prośbę „papieża-seniora”.

Abp Georg Gänswein, prywatny sekretarz Benedykta XVI powiedział mediom, że tekst na temat kapłaństwa został napisany przez latem 2019 roku, zaznaczając przy czym, że „papież-senior” nie został poinformowany o faktycznej formie i układzie planowanej książki.Było to nieporozumienie bez kwestionowania dobrych intencji kard. Saraha – dodał abp Gänswein. Zaznaczył przy tym, że wkład do głównej części książki papieża-seniora jest jednak w „100 procentach Benedykta”.

Jak podaje portal PCh24.pl, w obecnym kształcie książki, kwestii celibatu poświęcone jest 175 stron. Składają się na nią dwa teksty – jeden Benedykta XVI, a drugi kard. Saraha. Publikacja zawiera też wprowadzenie i zakończenie. Po zmianach, książka nie będzie wskazywała Benedykta XVI jako jej współautora, a z okładki zniknie jego podobizna. Ponadto, kolejne wydania książki „Z głębi naszych serc” będą sygnowane „Kard. Sarah przy wkładzie Benedykta XVI”, który będzie figurował jedynie jako autor „swojego” rozdziału. Poinformował o tym prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Podkreślił przy tym, że „cały tekst pozostaje absolutnie niezmieniony”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W związku z tą sytuacją, w mediach pojawiły się zarzuty wobec kard. Saraha, że nie współpracował z Benedyktem XVI przy przygotowywaniu publikacji, sugerując jego złą wolę i wykorzystanie osoby i autorytetu papieża-seniora dla własnych celów. Z tego względu, we wtorek kardynał wydał komunikat w języku francuskim, opublikowany przez niego w mediach społecznościowych, w którym szczegółowo opisał, jak doszło do powstania i publikacji książki.

Jak oświadczył kard. Sarah, po wizycie u Benedykta XVI w dniu 5 września 2019 r., wysłał do niego list z prośbą o napisanie tekstu nt. kapłaństwa, ze szczególnym uwzględnieniem celibatu, który w okolicach Bożego Narodzenia lub na początku 2020 roku miałby zostać opublikowany w prasie. 20 września papież-senior odpisał, że już wcześniej zaczął pisać tekst na ten temat, a list kard. Saraha zachęcił go do dalszej pracy nad nim. Dodał, że przekaże kardynałowi gotowy tekst po jego przetłumaczeniu na język włoski. Trafił on do kardynała 12 października. Z uwagi na jego objętość i jakość, kard. Sarah uznał, że jest on wart publikacji w formie książki, razem z jego własnym tekstem na ten temat, i zaproponował to Benedyktowi XVI. Nastąpiła wymiana zdań, a 19 października ub. roku kardynał wysłał mu „kompletny manuskrypt”. Zawierał on też elementy, „tak jak zdecydowaliśmy za obopólną zgodą”, czyli „okładkę, wspólne wprowadzenie i konkluzje” oraz tekst Benedykta XVI i tekst kard. Saraha.

„25 listopada papież senior wyraził wielkie zadowolenie ze wspólnie zredagowanych tekstów i dodał: ‘Ze swojej strony, zgadzam się na publikację tekstu w formie przez Was przewidzianej’”. – napisał kardynał w oświadczeniu. Dodał, że 3 grudnia odwiedził Benedykta, żeby podziękować mu za zaufanie, informując go o terminie publikacji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Polemika, która od kilku godzin ma na celu mnie splamić poprzez insynuacje, że Benedykt XVI nie był poinformowany o wydaniu książki „Z głębi naszych serc”, jest głęboko nikczemna. Szczerze wybaczam tym wszystkim, którzy mnie oczerniają lub chcą mnie przeciwstawić papieżowi Franciszkowi. Moje przywiązanie do Benedykta XVI pozostaje nienaruszone, a moje synowskie posłuszeństwo wobec papieża Franciszka całkowite” – zadeklarował prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Zamieścił też na Twitterze kopie dokumentów, potwierdzających to, co napisał.

Jako pierwszy, swoje tłumaczenie oświadczenia kard. Saraha zamieścił w sieci ks. Mateusz Markiewicz.

Dodajmy, że po ogłoszeniu rychłego wydania książki „Z głębi naszych serc” pojawiły się też krytyczne uwagi, a nawet zarzuty bezpośrednio pod adresem Benedykta XVI. Cześć z nich formułowali, w tym w Polsce, medialnie znani duchowni, kojarzeni ze środowiskiem tzw. Kościoła otwartego. Znany jezuita, o. Grzegorz Kramer zamieścił na Twitterze komentarz, czyniąc papieżowi-emerytowi wyrzuty, że „miał milczeć, a póki co teraz zaczyna mówić”.

„Jednak chyba lepiej, aby papieże umierali” – dodał jezuita. Później, podobnie jak w przypadku innych, wcześniejszych i kontrowersyjnych tłitów swojego autorstwa usunął ten wpis, a niedługo po tym ograniczył dostęp do swojego konta [EDIT: później o. Kramer przeprosił za swoje słowa, tłumacząc, że źle się wyraził].

W podobnym tonie wypowiedział się też ks. Wojciech Lemański, zarzucając Benedyktowi XVI doprowadzenie Kościoła do złego stanu oraz, że dał się „uwikłać w watykańskie gierki przeciw Franciszkowi”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„I takim go zapamiętamy. Niemcem, który nigdy nie potrafił przyznać się do popełnionych błędów i zaniechań. Starcem, który nie dotrzymał słowa danego Kościołowi. »W milczeniu i modlitwie będę wspierał mojego następcę«” – dodał ks. Lemański. Jego wpis skrytykował ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, pytając, czy obrażanie papieża-seniora spotka się z reakcją Episkopatu.

Dodajmy przy tym, że część polskich dziennikarzy związanych z mediami katolickimi również krytycznie oceniała to, że Benedykt XVI miał „poświęcić się modlitwie” i pozostać w cieniu, a zamiast tego po raz kolejny publicznie zabiera głos w ważnych dla Kościoła kwestiach. Jednocześnie, część mediów opisujących sprawę, jak np. agencja AP sugeruje, że Benedykt XVI dystansuje się od książki jako całości.

Fragmenty tekstu Benedykta XVI wywołały duże niezadowolenie w niemieckich mediach, od dawna ogólnie mu nieprzychylnych.

„Swoimi wypowiedziami na temat nierozerwalnego związku kapłaństwa i obowiązku wstrzemięźliwości płciowej” – napisał „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Zdaniem dziennika, wierni mogą podzielić się na zwolenników Franciszka i Benedykta, co może doprowadzić nawet do rozpadu Kościoła. „Benedykt wbił Franciszkowi otwarcie nóż w plecy. Duch rozpadu został uwolniony z butelki. Po siedmiu latach ziarna samozniszczenia, które Benedykt sam zasiał, nalegając na przyjęcie tytułu ‚papa emeritus’, wydały plon”.

„Nie mogę milczeć” – napisał w książce papież-emeryt uzasadniając zabranie głosu w obronie celibatu i jego wartości. Wspólnie z kard. Sarahem podzielił się swoim „zaniepokojeniem” podkreślając, że zabiera głos „w duchu miłości i jedności Kościoła”. Joseph Ratzinger przekonywał, że celibat ma „wielkie znaczenie” i jest „niezbędny, aby nasza droga ku Bogu mogła pozostać fundamentem naszego życia”.

Benedykt XVI stwierdził, że „niemożliwość związku małżeńskiego” u księży zrodziła się spontanicznie z codziennego odprawiania Eucharystii, które „zakłada stałą służbę Bogu”. Ratzigner jest zdania, że nie jest możliwe realizowanie przez kapłanów jednocześnie dwóch powołań i należy w tej kwestii zrezygnować z wszelkich kompromisów. Podobnego zdania jest kardynał Sarah, który uważa, że „nie można proponować kapłanów drugiej kategorii”.

Uwagi te są komentarzem Benedykta XVI i kardynała Saraha do kwestii poruszanych na ubiegłorocznym synodzie biskupów w sprawie Amazonii, w tym do propozycji wyświęcania żonatych mężczyzn na księży w odległych terenach, gdzie brakuje kapłanów. Rozgłos, który otoczył synod w mediach autorzy książki nazwali „dziwnym synodem medialnym, który przeważył nad synodem realnym”. Ich zdaniem „prawda łączy serca”, gdy „ideologia dzieli”.

Przypomnijmy, że w dokumencie końcowym tzw. Synodu Amazońskiego zawarto m.in. postulaty wyświęcania na kapłanów żonatych mężczyzn-diakonów stałych w Amazonii, wprowadzenie pojęcia „grzechu ekologicznego” czy opracowania specjalnego obrządku amazońskiego. Ojcowie synodalni czekają zarazem na rozstrzygnięcie w kwestii diakonatu kobiet, która była omawiana w trakcie synodu. W najbliższych miesiącach w adhortacji apostolskiej odniesie się do tych kwestii papież Franciszek.

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary w wywiadzie dla włoskiego dziennika „Corriere della Sera” uznał za normalne to, że papież senior wyraża swe opinie na tematy dotyczące Kościoła. Zaznaczył, że „również emeryci uczestniczą w Magisterium [Urzędzie Nauczycielskim – KAI] Kościoła” i są współodpowiedzialni za depozyt wiary.

Pch24.pl / Gosc.pl / interia.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Avatar
      Adinocka :

      „Ukruć waszmość język świński bom ja jest katolik rzymski”. A to herezjarcho czytałeś, co mówił Pan Jezus: „Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!” (Mt 19, 11-12).”? Czytałeś czy nie, ale na pewno nie pojąłeś.
      A w I liście Św. Pawła do Koryntian 7, 1-40: „Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą. 2 Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża. (…)38 Tak więc dobrze czyni, kto poślubia swoją dziewicę, a jeszcze lepiej ten, kto jej nie poślubia.”