Grupa Polaków z Wilna oddała hołd pierwszym bojownikom o polskość miasta. Lokalne oddziały ochotników wyzwoliły Wilno po raz pierwszy na początku 1919 r.

Uroczystości upamiętnienia żołnierzy Samoobrony Wileńskiej, którzy przejęli kontrolę na Wilnem 2 stycznia 1919 r. zorganizował Klub Rekonstrukcji Historycznej „Garnizon Nowa Wilejka”, redakcja portalu Wilnoteka.lt i Komitet Opieki nad Grobami Wojennymi, jak informuje portal L24.lt. Pojawili się także harcerze. Ambasadę RP reprezentowali zastępca ambasadora RP Grzegorz Poznański i attaché wojskowy Polski na Litwie podpułkownik Piotr Sadyś. Wileńscy Polacy zebrali się na Nowej Rossie gdzie znajdują się mogiły ośmiu wyzwolicieli miasta.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przy grobach bohaterów została zaciągnięta warta honorowa. Redaktor Wilnoteki Walenty Woyniłło oraz przewodniczący Klubu rekonstruktorów Waldemar Szełkowski opowiedzieli o pierwszych walkach o polskość Wilna jaki rozpoczęły się na przełomie 1918 i 1919 roku. Po pomnikiem ku czci bohaterów złożono wieniec. Po uroczystościach na Rossie zebrani udali się na wycieczkę po miejscach związanych z działalnością Samoobrony i jej bohaterów – Ostra Brama (rtm. Witold Pilecki) – ul. Królewska (mjr Stanisław Bobiatyński) – ul. Zarzeczna (gen. Władysław Wejtko, Antoni Wiwulski) – ul. Wronia (pierwsza walka) – pl. Łukiski (bracia Dąbrowscy – Jerzy i Władysław). Organizatorzy przybliżali znaczenie tych miejsc. Obchód zakończono, jak informuje Wilnoteka, na ul. Wroniej (dziś ul. Jakšto, miejsce pierwszej walki z komunistami) i pl. Łukiskim (gdzie po raz pierwszy defilował Pułk Ułanów Wileńskich). Uroczystości zakończyła Msza św. w intencji poległych w walkach o Wilno w kościele śś. Jakuba i Filipa przy placu Łukiskim w Wilnie.

Samoobrona Wileńska – oddolna siła zbrojna Polaków Wileńszczyzny powstała jeszcze przed odrodzeniem państwa polskiego w październiku 1918 r. Dowodził nią gen. Władysław Wejtko, który przejął zwierzchność także nad innymi samoobronami zbrojnymi tworzonymi przez kresowych Polaków w Ejszyszkach, Grodnie, Szczuczynie, Lidzie i Mińsku. Ponieważ pod koniec 1918 roku Niemcy rozpoczęli wycofywanie swoich oddziałów okupacyjnych z Wilna, a wraz z nimi uciekł rząd powstającej Republiki Litewskiej, żołnierze Samoobrony przystąpili do zajmowania miasta. Doszło do potyczek z Niemcami a następnie bolszewikami. 2 stycznia 1919 miasto zostało wyzwolone. Jednak już 4 stycznia pod Wilnem pojawiła się cała bolszewicka Armia Zachodnia. Mimo znacznej przewagi liczebnej bolszewików pierwszy ich atak został odparty. W związku z komunikatem sztabu Wojska Polskiego, iż nie jest możliwe dotarcie posiłków, oddziały Samoobrony 5 stycznia wycofały się z Wilna. Polacy czekali aż kwietnia na ponowne wkroczenie Wojska Polskiego do Wilna.

Czytaj także: Polacy Wileńszczyzny obchodzili Święto Niepodległości Polski [+VIDEO/+FOTO]

wilnotek.lt/l24.lt/kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

12 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Wolyn1943 :

    A czy 22 listopada polska młodzież we Lwowie też urządziła podobny obchód, choćby na Cmentarzu Obrońców Lwowa? Coś niedobrego dzieje się z Polakami we Lwowie, 3 maja nie potrafią zadbać o odpowiednią ilość biało-czerwonych flag, 22 listopada siedzą cichutko jak mysz pod miotłą. Czyżby terror ukraiński był aż tak wielki? Oj, daleko spadło to jabłko od Orląt, daleko…

    • Avatar
      jwu :

      @Wolyn1943 Prawda.A jeżeli chodzi o jabłko ,to faktycznie daleko spadło od Lwowa,bo wylądowało we Wrocławiu i ziemiach tzw.odzyskanych.Tam znajdziesz prawdziwych Lwowian.Ci co pozostali na Ukrainie, tylko wtedy mają się za Polaków, jeżeli chodzi o przyznanie karty Polaka i odebranie pomocy humanitarnej z Polski.Poza tym, wielu z nich zasila banderowskie bataliony.I to jest najtragiczniejsze w tym wszystkim.