Naukowcy zidentyfikowali na terenie Polski ślady po ponad 630 tysiącach mielerzy – dawnych konstrukcji służących do wypalania węgla drzewnego.

To efekt ogólnokrajowych badań, które po raz pierwszy pozwoliły oszacować skalę przedprzemysłowej produkcji energii opartej na drewnie i jej wpływ na krajobraz oraz środowisko.

Zespół badawczy z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN, kierowany przez prof. Michała Słowińskiego ustalił, że zdecydowana większość zarejestrowanych stanowisk pochodzi z okresu nowożytnego, ze szczególnym nasileniem działalności w XVIII i na początku XIX wieku. Badacze podkreślają jednak, że wypalanie węgla drzewnego było praktyką znacznie starszą – obecną na ziemiach polskich co najmniej od średniowiecza – i utrzymywało się aż do XIX wieku, gdy wraz z rozwojem przemysłu węgiel drzewny był stopniowo wypierany przez węgiel kamienny i koks.

Ropa epoki przedindustrialnej

Węgiel drzewny przez setki lat pełnił w gospodarce rolę porównywalną z dzisiejszym znaczeniem paliw kopalnych i energii elektrycznej. Umożliwiał osiąganie wysokich temperatur niezbędnych w hutnictwie żelaza, produkcji szkła, metalurgii i rzemiośle. Proces jego wytwarzania dostarczał także produktów ubocznych wykorzystywanych w przemyśle i rzemiośle, m.in. smoły, dziegciu i potażu. Bez węgla drzewnego funkcjonowanie średniowiecznej i nowożytnej gospodarki na dużą skalę nie było możliwe.

Produkcja węgla odbywała się w mielerzach – regularnych stosach drewna, zwykle o średnicy około 10 metrów, przykrywanych darnią i piaskiem w celu ograniczenia dopływu tlenu. Wypał trwał od kilkunastu do kilkudziesięciu dni, a w jednym cyklu zużywano nawet 200–250 metrów sześciennych drewna, co odpowiadało wycince z około pół hektara lasu. Po zakończeniu procesu mielerz rozbierano, a kolejne stanowisko zakładano w nowym miejscu, możliwie blisko dostępnego surowca.

Smolarze nie zakładali stałych osad

Taki model produkcji tłumaczy, dlaczego liczba stanowisk była tak duża. Wypał węgla drzewnego miał charakter mobilny i punktowy. Smolarze nie tworzyli trwałych zakładów ani osad, lecz przenosili się wraz z eksploatacją kolejnych fragmentów lasu. Lasy zwykle odrastały, a granice kompleksów leśnych pozostawały względnie stałe, co sprawiało, że intensywna eksploatacja ich wnętrza przez długi czas pozostawała niewidoczna w źródłach kartograficznych i historycznych.

Przełom w badaniach przyniosło zastosowanie danych z lotniczego skanowania laserowego (LiDAR), które pozwalają zobrazować rzeźbę terenu po usunięciu roślinności. Pozostałości po mielerzach tworzą charakterystyczne, lekko zapadnięte okręgi, czytelne w modelach wysokościowych. Analiza objęła obszar całego kraju i pozwoliła na systematyczną identyfikację reliktowych stanowisk wypału.

Większość z nich zlokalizowano na terenach dzisiejszych lasów. Badacze podkreślają jednak, że pierwotnie takich miejsc było prawdopodobnie więcej – na obszarach rolniczych i zurbanizowanych ślady po mielerzach zostały zatarte przez wieloletnią orkę, niwelację terenu i zabudowę. Dodatkowym świadectwem dawnej działalności smolarskiej pozostają nazwy miejscowości i osad, utrwalające pamięć o wypale węgla drzewnego i eksploatacji lasów.

Mielerze zmieniały właściwości gleby

Choć wiele stanowisk jest dziś niemal niewidocznych w terenie, ich oddziaływanie na środowisko było trwałe. Wysoka temperatura zmieniała właściwości gleby, prowadząc do powstania tzw. gleb antropogenicznych, o zmienionym pH, ograniczonej aktywności mikroorganizmów i podwyższonych stężeniach niektórych metali. Takie zmiany mogą być wykrywalne nawet po kilkudziesięciu lub kilkuset latach.

Autorzy projektu wskazują, że mielerze należy traktować jako element dziedzictwa archeologicznego i przemysłowego, dokumentujący skalę przedprzemysłowej ingerencji człowieka w środowisko. Zapowiedziano udostępnienie otwartej bazy danych, która umożliwi lokalizowanie reliktowych stanowisk i ich uwzględnianie w badaniach naukowych oraz ochronie krajobrazu kulturowego.

Badania prowadził interdyscyplinarny zespół specjalistów z zakresu paleoekologii, historii środowiskowej, geografii, kartografii, analiz GIS, gleboznawstwa i leśnictwa. Ich wyniki pozwalają spojrzeć na historię Polski z perspektywy zapomnianego, lecz kluczowego nośnika energii, który przez stulecia kształtował gospodarkę, krajobraz i relacje człowieka z lasem.

Czytaj też: Wielkopolska: badacze odkryli olbrzymie grobowce sprzed 5,5 tysiąca lat. To „polskie piramidy”

Kresy.pl / PAP / Copernicus.org

Tagi: , , ,
forma płatności