Poniedziałkowa „Rzeczpospolita” pisze o „widmie” masowego exodusu Ukraińców z Polski do Niemiec. Choć dałoby to możliwość większej presji na wzrost płac, przedstawiciele agencji zatrudnienia twierdzą, że zagraża to polskiej gospodarce i apelują o duże podwyżki płac dla Ukraińców, a także wprowadzenie ułatwień dla ściągania imigrantów z Azji.
Dziennik „Rzeczpospolita” pisał w poniedziałek, że jak wskazywali niedawno analitycy PKO BP, „potencjał migracyjny Ukrainy wyczerpuje się”. Gazeta ta, zdecydowanie promująca ściąganie do Polski licznych pracowników ze Wschodu, przede wszystkim z Ukrainy pisze, że „pojawia się widmo odpływu Ukraińców do Niemiec”.
„Widmo odpływu Ukraińców na Zachód zawisło nad polskim rynkiem pracy. Skutki mogą być dramatyczne” – czytamy na łamach poniedziałkowej „Rzeczpospolitej”. Gazeta zaznacza, że już na początku 2019 roku Niemcy mogą szerzej otworzyć swój rynek pracy dla pracowników spoza UE.
Jak informowaliśmy, na początku października niemiecki rząd zatwierdził wytyczne dotyczące nowych zasad imigracji wykwalifikowanych pracowników spoza UE do Niemiec, w tym także Ukraińców. Mają oni dostać prawo przebywania w Niemczech do pół roku w celu poszukiwania pracy. W tym czasie sami będą musieli zapewnić sobie utrzymanie. Oprócz potrzebnych na niemieckim rynku pracy kwalifikacji będą musieli wykazać się co najmniej podstawową znajomością języka niemieckiego. Nowe wytyczne nie ograniczają się do żadnych zawodów. Według Deutsche Welle centralnymi kryteriami regulującymi napływ gastarbeiterów spoza UE mają być zapotrzebowanie rynku pracy oraz kwalifikacje imigrantów. Wiadomo, że bardziej liberalne zasady będą dotyczyć specjalistów IT, szczególnie poszukiwanych przez przedsiębiorców. Przyspieszeniu ma ulec nostryfikacja dyplomów, a przyszłym imigrantom nauka języka niemieckiego zostanie ułatwiona jeszcze za granicą.
Latem „Dziennik” powołując się na wyniki badań zleconych przez Work Service, jednej z głównych agencji ściągającej do Polski pracowników z Ukrainy pisał, że ponad 3/4 badanych Ukraińców wyrażało chęć pozostania w Polsce na 2-3 lata. Jednak gdyby Niemcy zmieniły swoją politykę i otworzyły swój rynek pracy dla Ukraińców, aż 59 proc. z nich wyemigrowałoby z Polski za Odrę. Tylko 6 proc. badanych nie brało takiej możliwości pod uwagę.
Miesiąc temu informowaliśmy, że według tegorocznego raportu międzynarodowej agencji pośrednictwa pracy OTTO Work Force, 37 proc. pracowników tymczasowych z Ukrainy „rozważa” lub „raczej rozważa” wyjazd do innego kraju niż Polska. Jako powód wskazywali głównie wyższe zarobki (62 proc.).
Krzysztof Inglot, prezes agencji zatrudnienia Personnel Service, promujący w mediach jako ekspert ściąganie do Polski licznych imigrantów z Ukrainy twierdzi, że możliwy „exodus Ukraińców” na Zachód, w tym do Niemiec, „to ogromne zagrożenie dla polskiej gospodarki”. Argumentuje, że w ciągu paru miesięcy luka kadrowa urosłaby z 165 tys. do ponad pół miliona wakatów.
Przeczytaj: DGP: Rząd chce zapełnić dziurę demograficzną migrantami – w tym Azjatami
Co ciekawe, Inglot przyznaje, że efektem tego byłaby duża presja na wzrost płac, co sam otwarcie uznaje za zagrożenie dla polskiej gospodarki:
– Wywołałoby też gigantyczną presję płacową i przełożyło się na spadek konkurencyjności naszych firm.
Podobne zdanie w kwestii możliwego odpływu Ukraińców z polskiego rynku pracy na Zachód ma Paweł Wolniewicz, kierownik operacyjny ds. cudzoziemców w Work Service. Przyznaje, że Ukraińcy są dziś „masowo” zatrudniani w firmach w Polsce, ale do wyjazdu mogą przekonać ich wyższe zarobki w Niemczech.
„Rzeczpospolita” cytuje też wybranych pracodawców, „załamujących ręce” w obliczu możliwego wyjazdu wielu ukraińskich pracowników. Wolniewicz twierdzi, że do ich zatrzymania potrzebne byłoby „mocne podwyższenie stawek dla Ukraińców”. Przedstawiciele agencji zatrudnienia zarabiających na ściąganiu imigrantów do pracy twierdzą też, że „konieczne będzie też sięgnięcie po inne nacje”. Inglot wskazuje na Białorusinów, a Wolniewicz na Azję, promując zatrudnianie cudzoziemców z Indii, Nepalu czy Bangladeszu.
Przeczytaj: Ukraińcy to za mało – firmy chcą ściągać pracowników z Azji
Czytaj także: Ambasada RP w Indiach nie nadąża z wystawianiem wiz pracowniczych Azjatom
Według „Rzeczpospolitej”, powołującej się na dane ZUS, w trzecim kwartale 2018 roku liczba cudzoziemców opłacających w Polsce składki na ubezpieczenia społeczne, czyli pracujących legalnie, wzrosła do ponad 569 tys. Zdecydowana większość z nich (426 tys.) to Ukraińcy. Dziennik szacuje jednak, że jeszcze więcej Ukraińców pracuje w Polsce „na czarno”, więc łącznie może być ich w naszym kraju „grubo ponad milion”.
PRZECZYTAJ: Ukrainizacja polskiego rynku pracy jest nieunikniona? „Jesteśmy nakierowywani na gospodarczą zapaść”
Gazeta przyznaje też, że odpływ pracowników z Ukrainy to strata dla tego kraju. Według oficjalnych danych ukraińskich, od 2015 roku Ukrainę opuściło 7 proc. siły roboczej. Nieoficjalnie jest ona jeszcze wyższa, a według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji może sięgać 12 proc.
Obecnie średnia miesięczna pensja na Ukrainie to nieco ponad 7 tys. hrywien, czyli mniej niż 1 tys. zł. W Polsce większość Ukraińców, około 60 procent, zarabia „na rękę” ponad 2-3 razy więcej.
Według tegorocznego raportu międzynarodowej agencji pośrednictwa pracy OTTO Work Force, 37 proc. pracowników tymczasowych z Ukrainy „rozważa” lub „raczej rozważa” wyjazd do innego kraju niż Polska. Jako powód wskazywali głównie wyższe zarobki (62 proc.). Pozostałe aspekty, takie jak możliwość bezpłatnej nauki języka, lepsza opieka socjalna czy zapotrzebowanie na posiadane kompetencje, wskazało znacznie mniej ankietowanych Ukraińców pracujących w Polsce (odpowiednio 6 proc., 5 proc. i 5 proc.).
“Rz” przytacza też wyniki badań, z których wynika, że ponad połowa Ukraińców (52 proc.) wybiera pracę w Polsce ze względu na bliskość geograficzną, a także na lepsze zarobki (51,3 proc.). Ponad 41 proc. wskazuje też na niską barierę językową. Średnio co piąty (20,5 proc.) Ukrainiec deklaruje, że przyjeżdża do pracy w Polsce, gdyż są tu już jego członkowie rodziny lub znajomi.
rp.pl / Kresy.pl
































