Trump znosi sankcje wobec Syrii

Prezydent Donald Trump wydał w poniedziałek rozporządzenie o trwałym odwołaniu większości sankcji nałożonych na Syrię po wybuchu wojny w tym państwie przed 14 laty.

Podpis Trumpa uchyla pięć wcześniejszych rozporządzeń prezydenckich ustanawiających rozległy i dojmujący system sankcji wobec Syrii, który poderwał jej państwowość i doprowadził do upadku rządów Baszara al-Asada i systemu politycznego, jaki utrzymywał się w tym państwie od lat 60 XX wieku.

Poniedziałkowy ruch realizuje obietnicę złożoną przez Trumpa podczas wizyty w Arabii Saudyjskiej, gdzie spotkał się z prezydentem tymczasowym Syrii z ramienia Hajat Tahrir asz-Szam (HTS), Ahmedem asz-Szarą. Stało się tak mimo, iż jeszcze do grudnia asz-Szara był poszukiwany przez USA jako dawny przywódca syryjskiego skrzydła Al Kaidy, które następnie przemienił w islamistyczny HTS.

Na taki ruch USA mieli naciskać Saudowie, ale też Turcja, która była w czasach zapędzenie przez asadowskie władze HTS na fragment prowincji Idlib pozostała protektorem asz-Szary, jak podaje Politico.

Rozporządzenie Trumpa nakazuje zbadanie możliwości zniesienia sankcji, których nie może odwołać jednostronnie, także wykreślenie Syrii z listy krajów wspierających terroryzm, a samego Hajat Tahrir asz-Szam z listy organizacji terrorystycznych.

„Prezydent Trump uważa, że ​​«współpraca z Syrią ma ogromny potencjał w celu powstrzymania radykalizmu, poprawy stosunków i zapewnienia pokoju na Bliskim Wschodzie»” – portal Politico zacytował informację przedstawioną przez Biały Dom.

Decyzja Trumpa zapada na tle bierności nowych władz Syrii wobec ekspansywnych działań Izraela na terytorium tego państwa. Baasistowska Syryjska Republika Arabska pod władzą Asadów pozostawała w oficjalnym stanie wojny z Izraelem. Była sprzymierzeńcem Rosji i Iranu, których siły zbrojne i służby specjalne, w toku wojny trwającej od 2011 r., zaczęły operować na terytorium arabskiego państwa.

Nowe władze Syrii pozostały też całkowicie bierne wobec wykorzystywania jej przestrzeni powietrznej do ataków na Iran, w ciągu niedawnej wojny dwunastodniowej.

Libańska Al Mayadeen przytoczyła pogłoski, o tym, że normalizacja stosunków między Izraelem może być celem Donalda Trumpa, który w czasie swojej pierwszej kadencji doprowadził do takie normalizacji w przypadku Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Maroka i Sudanu.

W nocy z 7 na 8 grudnia oddziały rebeliantów wkroczyły do stolicy Syrii, Damaszku. Sił rządowe nie stawiły żadnego oporu, bowiem już wcześniej struktury władzy baasistowskiej Syryjskiej Republiki Arabskiej uległy implozji. Do stolicy wkroczyły początkowo milicje z południowej części Syrii.

Jeszcze 8 grudnia potwierdzono, że obalony prezydent Baszar al-Asad przebywa w Moskwie, gdzie otrzymał azyl polityczny. Władzę w stolicy przechwycił Hajat Tahrir asz-Szam, dawne syryjskie skrzydło Al Kaidy, które ruszyło rajdem ze swojego matecznika w prowincji Idlib. Jego przywódca Ahmed asz-Szaraa został proklamowany tymczasowym prezydentem kraju po koniec stycznia.

Początkowo HTS utworzył rząd złożony ze swoich ludzi. Jednak pod koniec marca asz-Szaraa ogłosił powołanie nowego rządu tymczasowego w skład którego weszli przedstawiciele mniejszości alawitów, Kurdów i kobieta. Bez względu na to niemal cała władza została skoncentrowana w rękach samego asz-Szary, jako tymczasowego prezydenta, na mocy oktrojowanej przez HTS tymczasowej konsytucji.

W praktyce władz asz-Szary kontrolują tylko zachodnią Syrię. Mimo zawartego w marcu porozumienia niezależność nadal utrzymują struktury powołane w północno-wschodniej części kraju przez syryjskich Kurdów, a pogranicze Turcji kontrolowane jest przez jej wasali z tak zwanej Syryjskiej Armii Narodowej (SNA).

Mimo oficjalnych deklaracji asz-Szary o tolerancji dla mniejszości etnicznych i religijnych marcu doszło do pogromów ludności alawickiej w regionie Latakii, które przez kilka dni odbywały się bez skutecznego przeciwdziałania ze strony władz HTS, a czasem przy współudziale ich funkcjonariuszy. Ze wspólnoty alawickiej wywodził się Baszar al-Asad i wielu przedstawicieli elity baasistowskiej. Łączna liczba ofiar to co najmniej 1,3 tys osób.

Już w kwietniu doszło z kolei do ataków mniejszość wyznaniową druzów w południowej części Syrii.

politico.com/kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności