Donald Trump stwierdził, że Wołodymyr Zełenski i Władimir Putin powinni sami rozstrzygnąć kwestię wojny rosyjsko-ukraińskiej. Prezydent USA ocenił, że to on doprowadził obie strony do obecnego etapu i wyraził przekonanie, że sprawa zostanie rozwiązana.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział w piątek 5 czerwca, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i Władimir Putin powinni sami rozstrzygnąć kwestię wojny rosyjsko-ukraińskiej. Amerykański przywódca odniósł się do sprawy podczas rozmowy z dziennikarzami, którą cytuje Europejska Prawda.
Trump został zapytany, czy po propozycji osobistego spotkania, którą Zełenski skierował do Putina, chciałby, aby przywódcy Ukrainy i Rosji najpierw porozmawiali bez udziału Stanów Zjednoczonych.
„Nie mam nic przeciwko. To znaczy, niech sami to rozwiążą. To ja doprowadziłem ich do tej sytuacji i myślę, że wszystko zostanie załatwione” – odpowiedział prezydent USA.
Trump wyraził również przekonanie, że zbliża się moment, w którym sprawa między Rosją i Ukrainą będzie musiała zostać rozwiązana. Powtórzył też swoją wcześniejszą ocenę, że wojna nie wybuchłaby, gdyby był wówczas prezydentem Stanów Zjednoczonych.
„To wojna, która nigdy nie powinna była się wydarzyć. Nigdy by się nie wydarzyła, gdybym był prezydentem. Ale myślę, że wszystko się ułoży” – dodał.
Wypowiedź Trumpa padła po tym, jak Zełenski skierował do Putina list, w którym zaproponował bezpośrednie spotkanie w sprawie zakończenia wojny. Prezydent Ukrainy wskazał w nim, że w rozmowach ukraińsko-rosyjskich powinny uczestniczyć Europa i Stany Zjednoczone. Napisał również, że USA mogłyby monitorować ewentualne zawieszenie broni.
Zełenski zadeklarował w liście gotowość Ukrainy do pełnego wstrzymania ognia na czas negocjacji. Zaproponował także wymianę jeńców wojennych według zasady „wszyscy za wszystkich” oraz podjęcie działań w sprawie powrotu cywilów i dzieci wywiezionych podczas wojny.
Trump poparł możliwość zorganizowania dwustronnego spotkania przywódców Ukrainy i Rosji. Z kolei Putin, odnosząc się do listu Zełenskiego, stwierdził, że zapoznał się z jego treścią, ale „nie widzi sensu” w przeprowadzeniu takiego spotkania.
Kresy.pl/Europejska Prawda































