Parlamentarzyści nieuznawanej republiki Abchazji odrzucili ratyfikację umowy z Rosją o działalności inwestycyjnej rosyjskich podmiotów prawnych.
W nadzwyczajnym posiedzeniu zwołanym w celu zajęcia się dwustronną umową z Rosją uczestniczyło 23 spośród 35 członków Zgromadzenia Narodowego Abchazji. 21 parlamentarzystów nieuznawanej republiki zagłosowało przeciw ratyfikacji porozumienia o działalności inwestycyjnej rosyjskich podmiotów prawnych. Dwóch wstrzymało się od głosu.
Deputowany Kwan Kwarczyja zwrócił się do zebranych tłumnie pod gmachem parlamentu zwolenników abchaskiej opozycji. „Decyzja parlamentu Abchazji nie jest skierowana przeciwko Rosji. Jest to środek wymuszony, gdyż zniewalającego dla Abchazji porozumienia nie można było ratyfikować. Mieliśmy nadzieję, że władza wykonawcza zrozumie nas i wycofa to porozumienie z parlamentu. Jednak tak się nie stało. Są ludzie, którzy są zaangażowani w przygotowanie i podpisanie porozumienia. To jest prezydent, złożył rezygnację” – słowa opozycyjnego polityka zacytowała agencja informacyjna Interfax.
Zdaniem Kwarczyji, w najbliższym czasie zostanie zainicjowane kolejne nadzwyczajne posiedzenie parlamentu, na którym poruszona zostanie kwestia ogłoszenia wotum nieufności dla wicepremier, minister gospodarki Kristiny Ozgan.
Odrzucone we wtorek porozumienie podpisali 30 października w Moskwie minister rozwoju gospodarczego Federacji Rosyjskiej Maksim Rieszetnikow i minister gospodarki Abchazji Kristina Ozgan.
Władze Abchazu podkreślały, że celem porozumienia jest przyciągnięcie rosyjskich inwestycji do separatystycznej, uznawanej tylko przez kilka państw świata, biednej republiki. Dokument określa warunki realizacji projektów rosyjskich inwestorów w Abchazji. Wspierane miały być inwestycje nie mniejsze niż warte 2 miliardy rubli dla jednego projektu.
Dokument miał umożliwiać rosyjskiemu biznesowi realizację różnych projektów w takich obszarach, jak rolnictwo, produkcja, turystyka, infrastruktura. gazownictwa, wodociągów i transportu. Oferował też wieloletnie zwolnienia z płacenia podatków do budżetu republiki.
Piersza próba ratyfikacji umowy w listopadzie zdetonowała masowe, jak na warunki Abchazji, protesty. Pod gmachem parlamentu nieuznawanej republiki w Suchumi zgromadziło się kilka tysięcy osób zdeterminowanych by nie dopuścić do przegłosowania ratyfikacji. Opozycjoniści nie godzili się na zwolnienia podatkowe dla rosyjskich firm i możliwość przejmowania przez nie kontroli nad nieruchomościami. W małej i biednej republice może to doprowadzić do wykupywania atrakcyjnych turystycznie lokalizacji, stanowiących główny atut Abchazów, przez rosyjski biznes.
Protestujący przeciw ratyfikacji umowy starli się z milicją i wdarli do budynków parlamentu i administracji rządowej w efekcie uniemożliwiając procedowanie. Podkreślić trzeba, że lider protestów Ardzynba podkreślał swoją prorosyjskość, a przeciwnicy umowy nieśli obok flag abchaskich także rosyjskie, skandując od czasu do czasu słowo „Rosja”.
Ostatecznie protesty doprowadziły do rezygnacji popierającego porozumienie prezydenta Abchazji Asłana Bżanii i premiera Aleksandra Ankwaba.
W latach 1992-1993 między Abchazami a Gruzinami doszło do konfliktu zbrojnego w trakcie którego ci pierwsi obronili swoją niepodległość z pomocą oddziałów górskich narodów północnego Kaukazu – głównie Czeczeńców. Po konflikcie gruzińsko-osetyjsko-rosyjskim w 2008 r. Rosja uznała państwowość Abchazji. Gruzja nadal uważa ją za swoją zbuntowaną prowincję, tak jak zdecydowana większość państw na świecie.
Niepodległość Abchazji uznają jedynie Rosja, Wenezuela, Nikaragua, Nauru i Syria. Relacje utrzymują z nim także inne nieuznawane republiki separatystyczne: Osetia Południowa i Naddniestrze.
Relacje między Moskwą a Suchumi skomplikowały się jeszcze we wrześniu kiedy to Rosja ograniczyła finansowanie sektora publicznego Abchazji. Dla Suchumi to dotkliwa decyzja, bowiem oznacza problem z wypłatami wynagrodzeń dla nauczycieli, pracowników służby zdrowia, a nawet funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa. Z przecieków z rozmów polityków wynikało, iż Rosja zamierza wstrzymać fundusze dotychczas przekazywane separatystycznej republice do czasu ratyfikacji przez nią porozumienia w sprawie wzajemnego uznawania orzeczeń sądów i umowę o warunkach dla inwestorów zagranicznych. Jak do tej pory Zgromadzenie Narodowe Abchazji ratyfikowało tylko to pierwsze.
interfax.ru/kresy.pl






























