Polska wraz z 5 innymi krajami wezwała Rosję do wycofania się z Gruzji

Stany Zjednoczone, Polska i cztery inne kraje europejskie odnotowały 11. rocznicę wojny między Rosją a Gruzją, apelując do Moskwy o wdrożenie porozumień osiągniętych w 2008 r. i wycofanie jej sił zbrojnych na stanowiska zajmowane przed rozpoczęciem działań wojennych. – informuje portal Baltic Times.

W czwartek po zakończonych konsultacjach w Radzie Bezpieczeństwa ONZ ambasadorowie Belgii, Estonii, Francji, Niemiec, Polski, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych wydali oświadczenie popierające niepodległość, suwerenność i integralność terytorialną Gruzji.

Sześć krajów stwierdziło, że są „skrajnie zaniepokojone” pogłębiającymi się związkami militarnymi Rosji z Osetią Południową i Abchazją, a także „intensyfikacją tak zwanego procesu granicznego”, co według nich przedłuża konflikt i destabilizuje Gruzję i cały region. Ambasadorowie wezwali Rosję do wdrożenia porozumień z 12. sierpnia i 8. września 2008 roku, które obejmują „zobowiązanie do zapewnienia wycofania sił zbrojnych na stanowiska zajmowane przed rozpoczęciem działań wojennych oraz do ustanowienia międzynarodowego mechanizmu bezpieczeństwa”.

Zastępca ambasadora Rosji przy ONZ Dmitrij Polanski nazwał stanowisko sześciu krajów „nie bardzo pomocnym” dla złagodzenia napięć pomiędzy Gruzją a „dwoma niepodległymi państwami”, jak nazwał Osetię Południową i Abchazję. Wojnę z 2008 roku określił mianem „tragicznego wydarzenia”, które Rosja traktuje jako „część historii”. Według niego Gruzja zapłaciła „wysoką cenę za tragiczny błąd” popełniony przez ówczesnego jej prezydenta Micheila Saakaszwilego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Gruzja podjęła nieudaną próbę odzyskania kontroli nad oderwaną od niej Południową Osetią rozpoczynając 7. sierpnia 2008 roku przegraną wojnę z Rosją. W odpowiedzi Rosja uznała niepodległość Osetii Południowej, a także innej oderwanej oderwanej od Gruzji prowincji – Abchazji i założyła tam bazy wojskowe.

CZYTAJ TAKŻE: Starcia w Tbilisi i szturm na parlament Gruzji. Powodem zachowanie rosyjskiego deputowanego

Kresy.pl / Baltic Times




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    Warto dodać, że wojska rosyjskie w Abchazji realizowały mandat ONZ jako siły pokojowe. Gruzini zaatakowali te wojska bez ostrzeżenia zabijając setki żołnierzy w nocy, kiedy oni spali. Było to wypowiedzenie wojny Rosji, która po pokonaniu Gruzji uznała Abchazję i Osetię Płd jako państwa niepodległe, wobec czego z punktu widzenia Rosji o tym, jakie wojska tam stacjonują decydują władze tych państw.