Poseł niezależny i prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki zareagował na informację, że podsekretarzem stanu w polskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych został Amerykanin.

O nominowaniu Roberta Greya na stanowisko podsekretarza stanu odpowiedzialnego za dyplomację ekonomiczną oraz politykę amerykańską i azjatycką pisaliśmy wczoraj. Winnicki uznał to za „skandal”, który „bulwersuje” i „zdumiał wielu Polaków” – jak ujmuje to w swojej interpelacji do ministra spraw zagranicznych RP Witolda Waszczyowskiego. W związku z tym, że jak konstatuje Winnicki „Stosunki międzynarodowe są obszarem nieustannej rywalizacji i konkurencji pomiędzy państwami, a kwestia politycznej lojalności wysokich urzędników wobec własnego państwa – podstawowym narzędziem walki o interesy narodowe” wwystosował on do szefa naszej dyplomacji 10 pytań.

Prezes Ruchu Narodowego chce dokładnej informacji obywatelem jakiego państwa bądź państw jest Robert Grey. Pyta „dlaczego na wysokie, bardzo ważne stanowisko w MSZ mianowano człowieka nie będącego Polakiem, mieszkającego w Polsce zaledwie od kilku lat?” i jakie są zasługi Greya „w w walce o polskie interesy, również w konfrontacji z interesami USA lub innych państw i organizacji międzynarodowych”. Winnickiego interesuje jakie są „gwarancje lojalności” Amerykanina, któremu oddano pod kontrolę stosunki państwa polskiego z jego ojczyzną i „czy możemy spodziewać się, że za realizację polskich interesów narodowych na odcinku niemieckim będzie odpowiadał Niemiec, czeskim – Czech, rosyjskim – Rosjanin, chińskim – Chińczyk etc.?”. Poseł docieka czy taka nominacja nie jest „manifestacją braku własnych, polskich kadr, zdolnych podjąć takie zadania”. Winnicki zadaje też generalne pytanie: „Czy nominowanie Amerykanina na wysokie, strategicznie ważne stanowisko w polskiej dyplomacji jest wyrazem podporządkowania naszej polityki zagranicznej Stanom Zjednoczonym i ich interesom?”.

facebook.com/kresy.pl

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. gan
    gan :

    Jak dla mnie to oczywiste, że Robert Grey jako podsekretarz stanu odpowiedzialny zwłaszcza za „dyplomację ekonomiczną i politykę azjatycką” w pierwszej kolejności postara się o zablokowanie powstawania szlaku jedwabnego i zablokowanie towarów z Chin przy okazji doprowadzi do podpisania umów TTIP, CETA.