– Polska powinna odrzucić traktaty CETA i TTIP, by w ramach wychodzenia z epoki neokolonialnej do pełnej podmiotowości i suwerenności na arenie międzynarodowej, mieć możliwość szerokiej gry geopolitycznej. Ale żeby to zrobić, trzeba po prostu zrewidować założenia dotychczasowej polityki. I tu pojawia się problem – mówi Kresom.pl poseł i prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki.

Robert Winnicki odniósł się do zaplanowanej na dziś debaty sejmowej ws. umowy CETA. Jego zdaniem, kilka spraw jest tu oczywistych:

– Po pierwsze, oczywiste jest to, że umowa ta budzi na tyle duże kontrowersje, że nawet w rządzie jest przeciwko niej opór. Mamy doniesienia medialne, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro – słusznie – stawia opórw związku z zasadniczym naruszeniem suwerenności w zakresie sądownictwa w Polsce. Po drugie dziwi mnie bardzo miałki i niejednoznaczny opór ze strony ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela. Dlatego, że rolnictwo ma być może potencjalnie najwięcej do stracenia. Zarówno w przypadku CETA, jak i TTIP.

PRZECZYTAJ: Cień CETA nad Polską

Poseł Winnicki zwraca uwagę na kontekst geopolityczny umów TTIP i CETA:

Rząd PiS jak gdyby ciągnie w dwie przeciwne strony – z jednej wykonuje ruchy, czy raczej posługuje się retoryką uniezależnienia czy upodmiotowiania Polski na arenie międzynarodowej w stosunku do dominujących u nas politycznie i gospodarczo graczy z Zachodu. Z drugiej strony, wicepremier Mateusz Morawiecki i być może większość koalicji rządowej chcą podpisania umów, które nas trwale uzależniają od Zachodu. Jest to absolutnie niekonsekwentne, na tej szamotaninie Polska może wyłącznie stracić.

To, co Polska powinna dziś zrobić to odrzucić te traktaty, by w ramach wychodzenia z epoki neokolonialnej i wychodzenia do pełnej podmiotowości i suwerenności na arenie międzynarodowej, mieć możliwość szerokiej gry geopolitycznej. Ale żeby to zrobić, trzeba po prostu zrewidować założenia dotychczasowej polityki. I tu pojawia się problem– podkreśla prezes Ruchu Narodowego.

Przeczytaj również: Robert Winnicki: TTIP to zagrożenie dla naszych interesów

Poseł odniósł się także do wypowiedzi szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego, którego zdaniem przyjęcia CETA byłoby korzystne i pozytywne na płaszczyźnie geopolitycznej. Powiedział, że gdyby Unia Europejska podpisała do tego jeszcze umowę TTIP z USA, „to byłoby takie ekonomiczne NATO”.

Przeczytaj również:

Marek Jakubiak dla Kresów.pl o postawie PiS ws. CETA: podejmują takie ryzykowne decyzje z jakiegoś powodu

Wicemarszałek Stanisław Tyszka ujawnia kulisy procedowania sprawy CETA w Sejmie

Zdaniem Winnickiego, wypowiedź ta nie jest na korzyść CETA i TTIP, tylko na niekorzyść NATO. – Pan Waszczykowski tym samym sugeruje, że NATO jest również elementem umacniania neokolonialnego statusu Polski– zaznacza poseł.

Hiperatlantyzm obecny w myśleniu Witolda Waszczykowskiego jest podwójnie słaby.Po pierwsze, on mocno redukuje polską pozycję geopolityczną i możliwość gry geopolitycznej, skazując nas na jednej kierunek i na partnerów, którzy mogą potem dyktować Polsce warunki. Nie mamy zatem nawet takiej zdolności gry politycznej, jaką wykazują czterokrotnie mniejsze Węgry pod rządami Viktora Orbana. Ale po drugie jest to skrajnie niekorzystne, ponieważ jest oparte o wiarę, że ze strony np. Waszyngtonu i zza Atlantyku jest stałe dążenie do tego, żeby pewną politykę imperialną utrzymywać.A możemy sobie wyobrazić, zwłaszcza w kontekście nadchodzących wyborów prezydenckich i możliwej elekcji Donalda Trumpa, że tutaj nastąpi radykalny zwrot jeśli chodzi o umowy handlowe oraz o obecność Stanów Zjednoczonych pod względem militarnym w świecie, w tym w Europie. Jeśli weźmiemy to wszystko pod uwagę, to jest to gra obliczona tylko na jedną kartę. A ta karta może w każdej chwili się odwrócić. To stawianie wszystkiego na jedną szalę i w zasadzie koniec dyplomacji.

Zdaniem posła Winnickiego, w takiej sytuacji Waszczykowski jako szef polskiej dyplomacji jest w zasadzie niepotrzebny:

– Jeśli taka jest nasza sytuacja geopolityczna, to Witold Waszczywkowski jest w zasadzie niepotrzebny jako minister spraw zagranicznych. Już lepiej nominować jakiegoś przedstawiciela USA, bo po co mieć takiego ministra spraw zagranicznych, który mówi, że mamy tylko jeden wybór. I jak w modelu Forda: można wybrać każdy, byle by był czarny.

Przeczytaj: Winnicki pyta ministra – Polska oficjalnie wasalem Waszyngtonu?

– To jest żadna polityka zagraniczna. I to się może dla Polski bardzo źle skończyć– podsumował Winnicki.

KRESY.PL / Marek Trojan

Czytaj kolejny artykuł
5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jaro7
    jaro7 :

    Na polityce zagranicznej PiS można tylko….stracić.to aż nieprawdopodobne jak niskich lotów jest ta „polityka”.Polega ona głównie na lizaniu rowka w 4 literach usa,upainie,żmudzi,machaniu szabelka do niemców i rosjan.A o Jurgiela szkoda pytać,on i tak NIC nie rozumie z tej umowy,a po drugie i tak by przespał tłumaczenie mu o co biega.

  2. mop
    mop :

    Kiedy uwaga wszystkich skupiona jest na „czarnym poniedziałku”, czyli protestach w sprawie ustawy, której nie ma – w tle, zupełnie po cichu, procedowany jest nadal projekt CETA, czyli Comprehensive Economic and Trade Agreement. Rząd przedstawi swoje stanowisko w tej sprawie (aprobatę) prawdopodobnie na najbliższym posiedzeniu, ale mało kogo będzie ono obchodziło, gdyż w centrum wydarzeń będą „czarne protesty”, aborcja i inne spory światopoglądowe.
    KRÓTKO:
    CETA oznacza, że władze dają dodatkowe narzędzie wielkim korporacjom(BANKSTEROM), którego nie mają firmy krajowe.

    http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/980577,co-to-jest-ceta-10-rzeczy-ktorych-nie-wiecie-o-umowie-ue-kanada.html?gclid=Cj0KEQjw7Ne_BRDRmP2ojKfzv98BEiQAPuqPySO-HwW69MBUPW0KoViYPOVkjHw6HGVUE6BlBLypKc8aAv6Z8P8HAQ

    A POTEM BĘDZIE TTIP…

    http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/892544,co-to-jest-ttip-10-rzeczy-ktorych-nie-wiecie-o-umowie-ue-usa.html

    https://opolczykpl.wordpress.com/2016/03/06/ttip-trojanski-kon-banksterow/
    PS…
    Już za 2 tygodnie ulicami stolicy przejdzie protest przeciwników umów o wolnym handlu z USA – TTIP i Kanadą – CETA. Szykuje się największa demonstracja w tej sprawie w Polsce. Udział zapowiedziały rolnicy, związki zawodowe, organizacje pozarządowe i obywatele. Wzburzenie widać też w Internecie. Do przyjścia zachęca ruch Anonymous.
    Jedno jest już jednak jasne. PiS wbrew wcześniejszym deklaracjom, że będzie bronić polskiego rolnictwa i żywności, ogłosiło pełne poparcie dla przyjęcia CETA.