Wiceminister Bartosz Cichocki wziął udział w konferencji ministerialnej OBWE w Wiedniu.

Ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało na Twitterze, że Polska jest zwolennikiem wzmocnienia obecności międzynarodowej w Donbasie.

Stanowisko polskiego MSZ wydaje się być zbieżne z niedawno opisaną przez „Wall Street Journal” propozycją USA wysłania sił pokojowych ONZ do Donbasu. Według „Wall Street Journal” amerykański plan w jakiejś mierze uwzględnia stanowisko Francji i Niemiec, które razem z Ukrainą i Rosją tworzą tak zwany „format normandzki”, w ramach którego, na szczeblu prezydentów i ministrów spraw zagranicznych, prowadzone są negocjacje na temat politycznego rozwiązanie konfliktu w Donbasie.

Według amerykańskiego dziennika, plan Waszyngtonu zakłada uchwalenie rezolucji ONZ o rozmieszczeniu w Donbasie sił pokojowych ONZ. Propozycja ta ma być negocjowana z Rosją, która jako stały członek Rady Bezpieczeństwa posiada w niej prawo weta. „Wall Street Journal” nie konkretyzuje, gdzie dokładnie i w jakiej liczbie miałyby zostać rozmieszczone siły rozjemcze. Jednocześnie gazeta twierdzi, że aby wywrzeć presję na Kreml, administracja Trumpa, chce rozpocząć dostawy broni na Ukrainę. Biały Dom oficjalnie zaprzecza jednak tej informacji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

5 listopada Władimir Putin ogłosił, że zgadza się na rozmieszczenie sił pokojowych ONZ w Donbasie, ale tylko na linii frontu między siłami ukraińskimi a oddziałami separatystów. Nie wspominał natomiast o granicy między Rosją, a rejonami Ukrainy kontrolowanymi przez separatystów. Natomiast właśnie tam chcą widzieć żołnierzy sił rozjemczych władzy Ukrainy.

Wczoraj amerykański sekretarz stanu Rex Tillerson powiedział, ze największą barierą w polepszeniu relacji rosyjsko-amerykańskich pozostaje Ukraine.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Mattis i Tillerson sprzeciwiali się decyzji o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela

Kresy.pl / Twitter / Reuters




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz