Obecnie w Polsce pracuje około 1,5 mln obywateli państw trzecich. Taką informację podał wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, Stanisław Szwed. Dodał, że jego resort rozważa rozszerzenie możliwości pracy na podstawie tzw. oświadczenia na obywateli Filipin i Wietnamu.

Wiceminister Stanisław Szwed mówił o tym w środę podczas konferencji prasowej. – Obecnie składki w ZUS-ie opłaca ponad 400 tys. obcokrajowców – powiedział. – Łącznie (…) na polskim rynku pracy jest ok. 1,5 mln osób z państw trzecich.



Szwed dodał, że w resorcie rodziny, pracy i polityki społecznej prowadzone są prace ws. rozszerzenia listy państw, których obywatele mogą pracować na podstawie tzw. oświadczenia. Przypomnijmy, że od 1 lipca obowiązuje  rozporządzenie ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, które uchyla ograniczenia w zatrudnianiu cudzoziemców w niemal trzystu zawodach. Do niedawna w uproszczonym trybie, to znaczy jedynie na podstawie oświadczenia pracodawcy o zatrudnieniu cudzoziemca, które wystarczyło złożyć w urzędzie pracy, mogli podejmować w Polsce prace obywatele Armenii, Białorusi, Gruzji, Rosji i Ukrainy z czego korzystali głównie Ukraińcy. Zwracano uwagę, że nowe rozporządzenie może znacząco zwiększyć liczbę imigrantów zarobkowych w Polsce.

PRZECZYTAJ: Rząd PiS otwiera granice Polski przed masową imigracją

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wiceminister powiedział, że na razie nie ma propozycji, żeby rozszerzyć tę listę o inne państwa, ale przyznał, że wnioskują o to przedstawiciele pracodawców.

– Rozmawialiśmy o dwóch państwach, które moglibyśmy brać pod uwagę – obywatelach Filipin i Wietnamu – powiedział Szwed. Dodał, że trwają rozmowy z filipińskim ministerstwem ws. podpisania dwustronnej umowy o zatrudnianie pracowników, ale są one na razie na etapie wstępnym.

Przeczytaj: Do Polski trafiają pracownicy z Uzbekistanu, na mocy podpisanych wcześniej umów

Od początku roku obywatele Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji oraz Ukrainy mogą pracować na podstawie tzw. oświadczenia bez obowiązku posiadania pozwolenia na pracę jeśli okres pracy wyniesie do 6 miesięcy w ciągu kolejnych 12 miesięcy. Rząd chce wydłużyć ten okres do 12 miesięcy w ciągu półtora roku:

– Chcemy wydłużyć te okresy z 12 miesięcy na 18 miesięcy. Chcemy też ułatwić ubieganie się o pozwolenie na pracę w tym okresie.

Przeczytaj: „Migracja musi rosnąć i będzie rosnąć”. Rząd szykuje ułatwienia ws. zatrudniania Ukraińców

Praca cudzoziemca w okresie oczekiwania na nowe zezwolenie na pracę na nowym stanowisku u tego samego pracodawcy jest uznawana za legalną. Pracodawca nie będzie też musiał składać informacji o zmianie stanowiska pracy cudzoziemca do starosty, o ile obcokrajowiec będzie pracował na pełen etat na podstawie zezwolenia na pracę.

Czytaj także: Na progu imigracyjnej katastrofy. Czy skończymy jak Niemcy, Francuzi i Brytyjczycy?

W miniony piątek minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska podała, że liczna obcokrajowców ubezpieczonych w ZUS wzrosła do 476 tys. osób, według danych na koniec marca br. Na koniec 2017 roku było to 440 tys. osób.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W zeszłym roku na podstawie oświadczenia pracodawcy przybyło ich do Polski 1,8 mln. Zezwolenie na pobyt czasowy lub stały otrzymało w zeszłym roku 192 tys. cudzoziemców. To 35% więcej niż rok wcześniej i aż o 78% więcej niż w roku 2015. Wśród nich było 125 tys. Ukraińców, ale też 8 tys. obywateli Indii, 6 tys. Wietnamczyków.

Przeczytaj: 48 mln zł rocznie na 500+ dla obcokrajowców – połowa dla Ukraińców

Czytaj również: W Polsce rodzi się coraz więcej dzieci-obcokrajowców – głównie Ukraińców

bankier.pl / Kresy.pl

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz