Według badania exit poll przeprowadzonego na zlecenie ukraińskich stacji „112 Ukraina” i „News One”, w drugiej turze wyborów prezydenckich showman Wołodymyr Zełenski mógłby zdecydowanie pokonać urzędującego prezydenta Petra Poroszenkę.

Badanie typu exit poll zostało przeprowadzone w dniu I tury wyborów prezydenckich na Ukrainie przez austriacki Instytut Badań i Konsultingu Społecznego SORA we współpracy z ukraińskim Centrum „Monitoring Społeczny”.

Podczas sondażu, jego uczestnikom opuszczającym lokale wyborcze zadawano pytanie, na kogo oddaliby swój głos, gdyby w drugiej turze spotkali się Wołodymyr Zełenski i Petro Poroszenko. Wyniki pokazują zdecydowaną przewagę popularnego komika. Zagłosowałaby na niego blisko połowa ankietowanych (49,4 proc.). Na urzędującego prezydenta Ukraina oddałby głos zaledwie co piąty ankietowany (19,8 proc.).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ponadto, 19,2 proc. badanych nie potrafiło odpowiedzieć na to pytanie, a 11,6 proc. powiedziało, że w takiej sytuacji nie będzie uczestniczyć w głosowaniu.

Jak poinformowano, w badaniu wzięło udział ponad 29,5 tys. osób przy wyjściu z 500 różnych lokali wyborczych. Sondaż przeprowadzono metodą wywiadu bezpośredniego. Nie podano wartości możliwego błędu statystycznego. Druga tura wyborów z udziałem Zełenskiego i Poroszenki odbędzie się 21 kwietnia.

Po przeliczeniu wszystkich głosów i przyjęciu wszystkich protokołów elektronicznych Centralna Komisja Wyborcza Ukrainy podała, że zwycięzcą I tury wyborów prezydenckich na Ukrainie został komik Wołodymyr Zełenski, który uzyskał 30,24 proc. głosów. Drugie miejsce zajął urzędujący prezydent Petro Poroszenko z wynikiem 15,95 proc. głosów. Oznacza to, że Zełenski ma niemal dwukrotną przewagę nad swoim głównym oponentem. Poroszenko zwyciężył tylko w skali obwodów lwowskiego i tarnopolskiego, największą popularność miał na zachodzie kraju i częściowo w centrum.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak informowaliśmy, w środę wieczorem Wołodymyr Zełenski zamieścił w sieci krótkie nagranie, w którym zapowiedział, że jest gotów spotkać się z urzędującym prezydentem Petrem Poroszenką na debacie wyborczej, ale pod pewnymi warunkami. Powiedział, że czeka na niego na Stadionie Olimpijskim w Kijowie, gdzie obaj kandydaci mieliby wystąpić „przed narodem Ukrainy”. Chciał też, żeby wszystkie programy telewizyjne miały prawo do transmisji debaty oraz, żeby przed wystąpieniem obaj kandydaci przeszli badanie lekarskie, które wykazałoby czy są zdrowi i czy nie zażywają narkotyków lub alkoholu. W czwartek nad ranem na oficjalnym profilu Poroszenki na Facebooku zamieszczono nagranie, w którym urzędujący prezydent Ukrainy przyjmuje zaproszenie do debaty.

Czytaj także: Poroszenko: w II turze spotkam się się z marionetką Kołomojskiego [+VIDEO]

Wyniki I tury wyborów jasno pokazują, że na Ukrainie dalej rządzą oligarchowie. Poroszenko i Tymoszenko to przecież oligarchowie, ludzie uwikłani w różne interesy gospodarcze i mafijne. Natomiast za Zełenskim stoi inny oligarcha – Ihor Kołomojski, jeden z najpotężniejszych ludzi nie tylko na Ukrainie, ale w całej Europie Wschodniej – komentował w rozmowie z portalem Kresy.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Wstępne wyniki I tury wyborów prezydenta Ukrainy obnażyły stopień zakłamania lansowanego zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce, na temat sytuacji wewnętrznej na Ukrainie, tego, czym jest ten kraj i ws. jego rzekomo proeuropejskiego kursu – mówił wcześniej w rozmowie z portalem Kresy.pl prof. Włodzimierz Osadczy z Centrum Ucrainicum KUL.

Smc.org.ua / strana.ua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz