Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksandr Turczynow zapowiedział, że jeszcze w tym roku ruszą na wielką skalę testy ukraińskich rakietowych pocisków manewrujących.

Na marginesie 11 Kijowskiego Forum Bezpieczeństwa, Ołeksandr Turczynow powiedział, że pod koniec 2018 roku rozpoczną się testy ukraińskich rakiet manewrujących.

– Odnośnie przygotowywania ukraińskich rakiet manewrujących, zobaczymy zarówno wyrzutnie jak i już opracowaną technologię produkcji takich rakiet. I będą prowadzone poważne testy, nie państwowe, ale raczej na wielką skalę, jakoś w końcu 2018 roku – powiedział Turczynow.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wcześniej zaznaczył on, że charakterystyki taktyczno-techniczne takich ukraińskich rakiet nie narusza Traktatu INF, dotyczącego posiadania broni nuklearnej średniego zasięgu. Turczynow przypomniał też, że w końcu stycznia br. przeprowadzono  pierwszy udany test ukraińskiego pocisku rakietowego, zdolnego do rażenia celów na ladzie i na morzu, który odpalono z wyrzutni naziemnej.

– Następnego dnia nasi amerykańscy partnerzy przesłali nam list z żądaniem dostarczenia danych taktyczno-technicznych rakiety, żeby wiedzieć, czy przekraczają one ograniczony zasięg [przewidziany dla] takich rakiet, czy wykraczamy poza ratyfikowane traktaty – mówił Turczynow.

Zobacz: Ukraina przeprowadziła udany test pocisku manewrującego [+VIDEO]

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zdaniem Sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, opisywane pociski manewrujące zostały w całości opracowane przez Ukraińców, głównie z Państwowego Kijowskiego Biura Konstrukcyjnego „Łucz”, we współpracy z podmiotami państwowymi i prywatnymi. Podkreślał też, że dzięki temu programowi ukraińskie wojska powinny otrzymać potężne, wysoce efektywne rakiety manewrujące, zdolne do celnego rażenia cele na wielkich dystansach. Turczynow zaznaczył też, że broń tej klasy ma wielkie znaczenie odstraszania agresora. Jego zdaniem, nowe pociski powinny móc być odpalane nie tylko z lądu, ale również z morza i powietrza.

Na razie nie ujawniono pod jaką nazwą ma być znany nowy ukraiński pocisk. Kyivpost.com podał jednak, że według nieoficjalnych informacji rakieta manewrująca nazywana jest „Neptun”, a jego projekt bazuje na projekcie rosyjskiego pocisku przeciwokrętowego Ch-35 Uran (o zasięgu do 300 km).

112..ua / interfax.com.ua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    Banderowskiemu knurowi Turczynowowi marzy się broń odlotowa,niczym banderowska nazistowska schizma już usankcjonowana ustawami banderowskiej Wierchownej Rady.Krętacz mówi o „testach niepaństwowych”rakiet manewrujących,czyli testach banderowskiej zwyrodniałej krwiożerczej dziczy stepowej.Z łatwością można się domyśleć nazwy tego samosterującego pocisku zaczynającej się na literę „B”.