Do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu wpłynęła skarga Komisji Europejskiej przeciwko Polsce. Chodzi o podważenie przez Komisję Europejską obowiązującego u nas systemu dyscyplinarek sędziowskich.

Komisja Europejska chce, żeby ta skarga została rozpatrzona w trybie przyspieszonym. Pozwala to Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej na szybkie orzekanie „w sprawach niecierpiących zwłoki”. Jest to możliwe dzięki maksymalnemu skróceniu terminów i przyznaniu sprawom absolutnego pierwszeństwa oraz dzięki pominięciu pewnych etapów postępowania.

TSUE wysłucha teraz argumentów Polski oraz rzecznika generalnego Trybunału. Po wysłuchaniu zapadnie decyzja o trybie rozpatrywania sprawy, czego należy się spodziewać w ciągu kilku tygodni. Rozpatrywanie samej skargi może jednak potrwać o wiele dłużej. Dla przykładu, w sprawie dotyczącej Sądu Najwyższego w Polsce, gdy także stosowano tryb przyspieszony, skarga wpłynęła w październiku 2018 roku, a wyrok zapadł w czerwcu 2019 roku.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Postępowanie ws. naruszenia prawa unijnego przeciwko Polsce Komisja Europejska rozpoczęła na początku kwietnia br. Oceniła wówczas, że system dyscyplinarek ma być zagrożeniem dla niezawisłości sędziowskiej. Według Komisji, Izba Dyscyplinarna składająca się wyłącznie z sędziów wybranych przez powoływaną przez polityków Krajową Radę Sądowniczą „nie gwarantuje bezstronności organu”. W ten sposób, KE podważyła ważną cześć wprowadzonych przez PiS zmian w sądownictwie.

Blisko trzy tygodnie temu Komisja przekazała, że skieruje skargę do TSUE „aby chronić sędziów przed kontrolą polityczną”. Zdaniem Komisji, nowy system wpływa też na prawo sędziów sądów powszechnych do obrony.

Czytaj także: Sąd UE przyznał rację Polsce w sporze z Gazpromem i KE dotyczącym gazociągu OPAL

PAP / dorzeczy.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz