Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość złożył w Sejmie projekt uchwały w sprawie uczczenia pamięci ofiar obławy augustowskiej.
Ukraina po raz trzeci w ciągu miesiąca zaatakowała skład ropy naftowej w Kraju Krasnodarskim. Obiekt stanowi ważny element węzła logistycznego, który zapewnia dostawy paliw m.in. do Kubania.
W nocy 25 czerwca w stanicy Połtawskiej w Kraju Krasnodarskim doszło do pożaru na terenie bazy paliw po ataku bezzałogowców.
Według rosyjskich władz regionalnych nie było poszkodowanych, a na miejscu pracowały służby operacyjne i specjalne. Po zdarzeniu tymczasowo zamknięto drogę z Połtawskiej do Trudobielikowskiego.
Według ukraińskiego prezydenta Białoruś wyłączyła przekaźniki wykorzystywane do sterowania rosyjskimi dronami. Wcześniej Zełenski wysunął ultimatum wobec Mińska, grożąc atakiem na obiekty w przypadku ich niedezaktywacji.
W czwartek Wołodymyr Zełenski powiedział, że Białoruś 22 czerwca wyłączyła przygraniczne urządzenia wykorzystywane do sterowania i korygowania ataków dronowych. 19 czerwca Ukraina postawiła tygodniowe ultimatum na usunięcie rosyjskich przekaźników. Zełenski ostrzegł wówczas, że w przypadku braku reakcji, ukraińskie siły samodzielnie usuną cele.
Białoruskie media państwowe nie potwierdziły wersji Zełenskiego ani o istnieniu na terytorium Białorusi przekaźników wykorzystywanych przez rosyjskie drony, ani o ich wyłączeniu..
Ruch Obrony Granic opublikował nagranie niemieckiego radiowozu poruszającego się po ulicach Słubic, oceniając sprawę jako przykład oddawania polskiej suwerenności. Komenda Powiatowej Policji w Słubicach odniosła się do wpisu, tłumacząc, że wspólnie z funkcjonariuszami z Frankfurtu nad Odrą prowadzi wspólny zespół patrolowy.
W Słubicach Ruch Obrony Granic nagrał niemiecki radiowóz policyjny poruszający się po ulicach miasta. Sprawę skomentował lider ruchu Robert Bąkiewicz, a Komenda Powiatowa Policji w Słubicach przekazała, że funkcjonariusze widoczni na nagraniu należą do wspólnego polsko-niemieckiego zespołu patrolowego.
Niemieckie służby już nie tylko bezkarnie tłuką nas za obronę polskiej pamięci, ale swobodnie operują na terytorium RP! Radiowóz "Polizei" z rzekomo polsko-niemieckiego patrolu w Słubicach to dowód na oddawanie naszej suwerenności. Tak w praktyce wygląda polityka uległości! pic.twitter.com/25OoiOpWUU
Polska w 2026 roku przeznaczy 1,08 mld zł na wsparcie socjalne i bieżącą pomoc dla Ukraińców. Środki z Funduszu Pomocy obejmą między innymi świadczenia rodzinne, leczenie, zakwaterowanie zbiorowe oraz edukację. Warszawa utrzymuje także stałą pomoc militarną dla Kijowa, w tym finansowanie systemów łączności satelitarnej Starlink oraz wydatki związane z funkcjonowaniem hubu logistycznego w Jasionce.
W 2026 roku głównym narzędziem finansowania działań państwa pozostaje Fundusz Pomocy, ale jego środki są mniejsze niż w latach 2022–2023. Również programy takie jak 800 plus oraz „Dobry Start” nie są już dostępne automatycznie dla wszystkich, warunkiem ich otrzymania jest praca rodzica w Polsce oraz uczęszczanie dziecka do polskiej szkoły.
Na bieżące działania, obejmujące świadczenia rodzinne, leczenie, zakwaterowanie zbiorowe oraz edukację dzieci z Ukrainy, przeznaczono 1,08 mld zł.
Jak podają rosyjskie środki masowego przekazu krymskie zakłady energetyczne nie są już w stanie zaspokajać pełnego zapotrzebowania półwyspu na prąd.
„Na polecenie Czarnomorskiego Regionalnego Biura Dyspozytorskiego (oddziału JSC SO JES) w Republice Krymu wprowadzono tymczasowe ograniczenia w dostawach prądu. Jest to konieczny środek. Ma on na celu zapobieżenie przeciążeniu sieci elektroenergetycznej i awariom w całym systemie elektroenergetycznym” - poinformowała firma na swoim kanale na serwisie Max, co przytoczyła w czwartek agencja informacyjna Interfax.
Przy czym rosyjscy energetyce nie podali żadnego konkretnego harmonogramu odłączania zasilania dla takich czy innych odbiorców na Półwyspie. Mają być one przeprowadzane w razie bieżącej potrzeby.
Senat USA przyjął we wtorek rezolucję w sprawie zakończenia amerykańskich działań wojskowych przeciw Iranowi. Tym samym dołączył do Izby Reprezentantów, która wcześniej poparła podobny dokument na podstawie przepisów o uprawnieniach wojennych Kongresu.
Jak podał Reuters, za przyjęciem rezolucji zagłosowało 50 senatorów, przeciw było 48. Agencja zwraca uwagę, że po raz pierwszy od uchwalenia War Powers Resolution z 1973 roku obie izby Kongresu przyjęły rezolucję nakazującą prezydentowi usunięcie sił zbrojnych USA z działań wojennych.
Dokument zobowiązuje prezydenta Donalda Trumpa do wycofania sił USA z działań zbrojnych przeciw Iranowi, jeśli operacje te nie zostały zatwierdzone przez Kongres. W przypadku wojny z Iranem Kongres nie wypowiedział wojny ani nie przyjął odrębnej autoryzacji użycia siły zbrojnej przeciw Teheranowi.




























