Generał Christopher Cavoli z NATO przekonywał w czwartek, że wojsko rosyjskie ma niewystarczającą liczbę żołnierzy, aby dokonać strategicznego przełomu w regionie wokół Charkowa.

Jak poinformował portal Yahoo, Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych w Europie generał Christopher Cavoli, wyraził pewność, że siły ukraińskie utrzymają swoje pozycje w regionie.

“Rosjanie nie mają liczebności niezbędnej do dokonania strategicznego przełomu” – powiedział Cavoli na konferencji prasowej w kwaterze głównej NATO w Brukseli po spotkaniu szefów wojskowych z całego sojuszu transatlantyckiego.

“Co więcej, nie mają umiejętności ani możliwości, aby tego dokonać, aby działać na skalę niezbędną do wykorzystania jakiegokolwiek przełomu do uzyskania strategicznej przewagi” – dodał. “Mają możliwość poczynienia lokalnych postępów i częściowo tego dokonali. Ponieśli też pewne lokalne straty”. Nie podał żadnych danych dotyczących liczby żołnierzy rozmieszczonych na tym obszarze przez Rosję.

W środę w wystąpieniu w mediach społecznościowych Wołodymyr Zełenski przekonywał, że ukraińskim wojskom, udało się „częściowo ustabilizować” sytuację w obwodzie charkowskim.

“Dzisiaj przez cały dzień napływają raporty od naszego wojska i ministerstwa obrony. Stałą uwagę zwracamy na front, na wszystkie obszary działań wojennych. Obwód charkowski – tereny w pobliżu granicy, miasto Wowczańsk – kontynuujemy nasze działania ochronne W tym dniu nasze Siły Obrony i Bezpieczeństwa Ukrainy – wszystkie zaangażowane jednostki – zdołały częściowo ustabilizować sytuację. Okupant, który wkroczył w rejon Charkowa, jest niszczony wszelkimi środkami. Artyleria, drony i nasza piechota działają całkiem sprawnie dokładnie”.

Według prezydenta szczególna uwaga skupiona jest obecnie także na froncie pokrowskim w obwodzie donieckim i Kupiańsku w obwodzie charkowskim. Tutaj Rosjanie próbują wycofać siły ukraińskie i zmniejszyć koncentrację działań bojowych. “Reagujemy na to dokładnie tak, jak to konieczne – w każdym kierunku musimy mieć coś, co mogłoby odpowiedzieć wrogowi” – powiedział Zełenski.

Według ukraińskich wojskowych, w natarciu na obwód charkowski biorą udział oddziały rosyjskie w sile do pięciu batalionów. Źródła ze strony rosyjskiej twierdzą, że Rosjanie kontrolują już północną cześć Wowczańska, czemu zaprzeczają Ukraińcy. W ciągu dnia kilka razy bomby spadły na Charków. Nazar Wołoszyn, rzecznik ukraińskiego zgrupowania wojsk „Chortyca”, które toczy walki z siłami rosyjskimi, nacierającymi na obwód charkowski powiedział, że obecnie w walkach bierze udział do pięciu rosyjskich batalionów. “Nie mogę podać ich dokładnej liczebności, ale obecnie to w przybliżeniu do pięciu batalionów składu osobowego” – powiedział we wtorek Wołoszyn. Według niego, liczba nacierających nie jest stała.

Kresy.pl/Yahoo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply