Strona ormiańska kontynuuje uzgadnianie wyznaczenia w terenie granicy z Azerbejdżanem przystając na ustępstwa terytorialne wobec wschodniego sąsiada.

W dniu 15 maja odbyło się dziewiąte posiedzenie Państwowej Komisji ds. wytyczenia granicy między Republiką Azerbejdżanu a Republiką Armenii oraz Komisji ds. rozgraniczenia granicy państwowej i kwestii bezpieczeństwa granicy między Republiką Azerbejdżanu a Republiką Armenii pod przewodnictwem azerbejdżańskiego wicepremiera Szahina Mustafajewa i wicepremiera Armenii Mhera Grigoriana. Posiedzenie odbyło się na, podaje News.az.

Komisje omówiły prace wykonane zgodnie z protokołem z ósmego posiedzenia z dnia 19 kwietnia 2024 r. oraz w celu wytyczenia w terenie granicy.

Strony wyznaczyły przebieg granicy między Baganis Ajrim (Azerb.) – Baganis (Arm.), Askipara (Azerb.) – Woskepar (Arm.), Chejrimli (Azerb.) – Kirants (Arm.) i Gizilhajili (Azerb.) – Berkaber (Arm.) z uwzględnieniem określenia współrzędnych na podstawie pomiarów geodezyjnych w terenie realizowanych podczas spotkania. W wyniku spotkania podpisano stosowny protokół, który zatwierdza oddanie Azerbjedżanowi czterech wsi wcześniej kontrolowanych przez Armenię, które od dekad były przedmiotem spory terytorialnego.. Termin i miejsce kolejnego spotkania pozostawiono do przyszłego uzgodnienia.

Tymczasem w ostatnich dniach w stolicy Armenii, Erywaniu trwają masowe protesty obywateli tego państwa przeciwko ustępstwom terytorialnym na rzecz wschodniego sąsiada. Zwracając się do protestującego w niedzielę tłumu arcybiskup diecezji tawuskiej Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, Bagrat Galstanian, który w ostatnich tygodniach wyrósł na przywódcę ruch sprzeciwu, ponownie zażądał od Nikola Paszyniana ustąpienia ze stanowiska premiera, podał portal Radia Wolna Europa.

Biskup oświadczył, że ma informacje o poparciu dwóch opozycyjnych frakcji dla wniosku o usunięcie Paszyniana. Portal zaznacza jednak, że premier posiada obecnie większość w parlamencie i opozycja musiałaby przeciągnąć na swoją stronę co najmniej 10 deputowanych ze strony prorządowej.

Zgodnie z regulacjami w parlamencie Armenii można przegłosować wyłącznie konstruktywne wotum nieufności, to jest wraz z wysunięciem kandydata na nowego premiera. Biskup Galstanian powiedział na niedzielnym wiecu, że jest gotów podjąć się roli szefa rządu.

Konflikt między Azerbejdżanem i Armeniaą nie dotyczy już Góskiego Karabachu, we wrześniu Baku odzyskało bowiem nad nim pełną kontrolę po ponad trzech dekadach istnienia tam separatystycznej republiki Ormian. Już po pierwszej zwycięskiej dla Baku wojnie w Górskim Karabachu 2020 r. azerbejdżańscy żołnierze zaczęli kwestionować także międzynarodowo uznane granice Armenii właściwiej, które w części nie są delimitowane. W 2021 r. dochodziło do wkraczania Azerbejdżan na jej terytorium i do lokalnych starć. 1 sierpnia 2022 r. doszło do kolejnych ataków wojsk Azerbejdżanu na stanowiska karabaskich Ormian. Jeszcze poważniejsze ostrzały i wypady na terytorium Armenii miały miejsce w połowie września tegoż roku. 13 lutego bieżącego roku w azerbejdżańskim ataku na pozycje w Nerkin Hand w południowej armeńskiej prowincji Sjunik zginęło czterech żołnierzy Armenii, co było największą eskalacją zbrojną do miesięcy.

Przedmiotem sporu były szczególnie rejony czterech wsi – Baganis Ajrim, Askipara, Chejrimli i Gizilhajili – znajdowały się po azerbejdżańskiej stronie granicy między dwiema byłymi republikami radzieckimi i zostały okupowane przez siły ormiańskie w latach 90. XX w., podczas pierwszej wojny karabaskiej, która zakończyła się zawieszeniem broni w 1994 r., po podpisaniu deklaracji z Ałma-Aty. Paszynian opowiadał się za oddaniem czterech wsi, jako jedynym sposobem na uniknięcie kolejnej wojny z silniejszym sąsiadem.

news.az/rferl.org/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply