Rosja oficjalnie potwierdziła przeprowadzenie testu nowej broni anty-satelitarnej. Według ministra obrony Rosji, skutecznie zniszczono starego satelitę. Test został skrytykowany przez Stany Zjednoczone.

Rosyjskie ministerstwo obrony podało w tym tygodniu, że niedziałający rosyjski satelita został zniszczony podczas testu nowej broni anty-satelitarnej. Jak podano, było to przeprowadzanie rutynowej aktywności na rzecz wzmocnienia zdolności obronnych państwa. Resort przypomniał też, że celem nowej strategii kosmicznej USA jest osiągnięcie „wszechstronnej przewagi militarnej” na tym polu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6374 PLN    (28.97%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Później podczas roboczej wizytacji wojsk rosyjskiego Zachodniego Okręgu Wojskowego w rejonie Woronieża, minister obrony Rosji Siergiej Szojgu potwierdził te informacje. Powiedział, że z powodzeniem został przetestowany najnowszy, precyzyjny system uzbrojenia przyszłości, przeznaczony do zwalczania satelitów.

– To prawda, że z powodzeniem przetestowaliśmy najnowocześniejszy system przyszłości. Trafił on starego satelitę z precyzją godną złotnika. Powstałe szczątki nie stanowią zagrożenia dla aktywności w przestrzeni kosmicznej – powiedział Szojgu.

Należy zaznaczyć, że próba rosyjskiej broni została skrytykowana przez Stany Zjednoczone. Departament Stanu zwrócił uwagę, ze w rezultacie testu powstało ponad 1500 jednostek szczątków orbitalnych. Podkreślono, że mogą one pozostać na orbicie okołoziemskiej przez dziesiątki lat, stanowiąc zagrożenie dla innych satelitów. Amerykanie uważają, że działania Rosjan były nieodpowiedzialne i niebezpieczne. W podobnym tonie rosyjską próbę skrytykował Pentagon.

Zarzuty ze strony amerykańskiej zdecydowanie odrzucił szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow. – Co najmniej obłudą są oświadczenia, że Federacja Rosyjska stwarza zagrożenia dla działalności związanej z pokojowym wykorzystaniem przestrzeni kosmicznej – powiedział. Dodał, że oskarżenia pod adresem Moskwy nie są poparte faktami. Ławrow zarzucił też USA, że to one aktywnie rozwijają wyścig zbrojeń oraz, że od lat „ignorują inicjatywę Rosji i Chin dotyczącą przygotowania traktatu o zapobieganiu wyścigowi zbrojeń w przestrzeni kosmicznej”.

Według stacji ABC News, wcześniejsze rosyjskie testy dotyczyły pocisków rakietowych lub „satelitów-zabójców”, zdolnych do zestrzeliwania innych satelitów. Podczas ostatniego testu, Rosja po raz pierwszy zestrzeliła satelitę przy pomocy rakiety wystrzelonej z ziemi.

W 2020 roku Rosja przeprowadziła dwa podobne testy, z wykorzystaniem pocisków rakietowych wystrzeliwanych z ziemi. Miały one jednak albo tylko zademonstrowanie takiej zdolności, albo nie trafiły w cel. W lipcu ubiegłego roku miał miejsce test z wykorzystaniem innej technologii, w formie satelity-zabójcy”, który wystrzelił pocisk w kierunku innego satelity.

Przeczytaj: USA twierdzą, że Rosjanie testowali pociski mogące zestrzeliwać satelity

Czytaj także: USA: Rosja testuje broń anty-satelitarną umieszczoną w kosmosie

Jak pisaliśmy, latem tego roku Dowódca Sił Kosmicznych USA świadczył, że Moskwa i Pekin opracowały broń, która może zakłócić działanie amerykańskich satelitów. Gen. John Raymond powiedział, że przestrzeń kosmiczna zmieniła się w pole działań wojennych, a zadaniem Stanów Zjednoczonych jest zapobieganie konfliktom.

Tass / mil.ru / abcnews.go.com / Interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz