Zgromadzenie Ogólne ONZ zawiesiło w czwartek Rosję w Radzie Praw Człowieka ONZ w związku z doniesieniami o „rażących i systematycznych naruszeniach i nadużyciach praw człowieka” na Ukrainie. Rosja ogłosiła, że ​​odchodzi z tego organu – poinformowała agencja prasowa Reuters.

Jak poinformowała agencja prasowa Reuters, zgromadzenie Ogólne ONZ zawiesiło w czwartek Rosję w Radzie Praw Człowieka ONZ w związku z doniesieniami o „rażących i systematycznych naruszeniach i nadużyciach praw człowieka” na Ukrainie, co skłoniło Rosję do ogłoszenia, że ​​odchodzi z tego organu – poinformowała agencja prasowa Reuters.

Prowadzona przez USA inicjatywa zebrała 93 głosy za, podczas gdy 24 kraje zagłosowały przeciw, a 58 krajów wstrzymało się od głosu. Aby zawiesić Rosję w 47-osobowej Radzie Praw Człowieka z siedzibą w Genewie, potrzebna była większość dwóch trzecich głosów – wstrzymania się nie liczą.

Zobacz też: Blinken o Buczy: to celowa kampania Rosji, by zabijać, torturować, gwałcić

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

375.18 PLN    (1.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przemawiając po głosowaniu, zastępca ambasadora Rosji w ONZ Giennadij Kuźmin określił ten krok jako „nielegalny i politycznie umotywowany”, a następnie ogłosił, że Rosja zdecydowała się całkowicie opuścić Radę Praw Człowieka.

„Nie składa się rezygnacji po zwolnieniu” – powiedział dziennikarzom ambasador Ukrainy Siergiej Kyslyca.

Ambasador USA przy ONZ Linda Thomas-Greenfield powiedziała, że ​​ONZ „wysłała jasny sygnał, że cierpienie ofiar i ocalałych nie będzie ignorowane”.

„Zapewniliśmy, że uporczywy i rażący gwałciciel praw człowieka nie zostanie dopuszczony do zajmowania stanowiska kierowniczego ds. praw człowieka w ONZ” – powiedziała w uwagach, które mają zostać dostarczone do Zgromadzenia Ogólnego w czwartek.

Rada Praw Człowieka nie może podejmować prawnie wiążących decyzji. Jej decyzje wysyłają jednak ważne przesłania polityczne i mogą upoważniać do prowadzenia dochodzeń. W zeszłym miesiącu rada wszczęła śledztwo w sprawie zarzutów łamania praw, w tym ewentualnych zbrodni wojennych na Ukrainie.

Czytaj także: Blinken: Mamy wiarygodne raporty o celowości rosyjskich ataków na cywilne obiekty na Ukrainie

„Tak pospieszne posunięcie na Zgromadzeniu Ogólnym, które zmusza kraje do opowiedzenia się po jednej ze stron, zaostrzy podziały między państwami członkowskimi i nasili konfrontację między zainteresowanymi stronami – to jak dolewanie oliwy do ognia” – powiedział wcześniej ambasador Chin Zhang Jun.

Zgromadzenie Ogólne wyraża „poważne zaniepokojenie trwającym kryzysem praw człowieka i humanitarnym na Ukrainie”, zwłaszcza doniesieniami o łamaniu praw przez Rosję. Rosja ostrzegła kraje, że głosowanie na „tak” lub wstrzymanie się od głosu będą postrzegane jako „nieprzyjazny gest” z konsekwencjami dla stosunków dwustronnych.

Jak poinformowała w niedzielę agencja prasowa Reuters, siły ukraińskie zajęły wszystkie obszary wokół Kijowa. Burmistrz wyzwolonej Buczy poinformował, że podczas miesięcznej okupacji przez armię rosyjską zginęło około 300 mieszkańców. Według nagrań udostępnionych w mediach społecznościowych, ciała wciąż leżały na ulicach. Strona ukraińska oskarżyła Rosjan o rozstrzeliwanie cywilów, twierdząc też, że niektóre zabite osoby miały mieć ręce związane za plecami, a także ogłosiła odkrycie masowych grobów. Później Ukraińcy zarzucili Rosjanom również urządzenie w Buczy „sali tortur”, a także gwałty, w tym na nieletnich oraz zacieranie śladów. Strona ukraińska wyraźnie sugeruje, że około 400 zaginionych mieszkańców Hostomela pod Kijowem to kolejne ofiary.

Rosja oskarżyła Ukraińców o fabrykację i zwróciła się do Rady Bezpieczeństwa ONZ o zebranie się w celu przedyskutowania tego, co nazwała „prowokacją ukraińskich radykałów w Buczy”.

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz