Według RMF FM, działania Komisji Europejskiej i zwlekanie z akceptacją polskiego Krajowego Planu Odbudowy m.in. przez to, że rząd Polski stawia prawo państwowe ponad unijnym, ma zdecydowane poparcie ze strony Parlamentu Europejskiego.

W piątek radio RMF FM podało, że „najważniejsze frakcje Parlamentu Europejskiego poparły Komisję Europejską, która zwleka z akceptacją polskiego Krajowego Planu Odbudowy ze względu na kwestionowanie przez Warszawę wyższości prawa unijnego nad krajowym i z powodu problemów z niezależnością sądownictwa”. Choć termin na przyjęcie przez Brukselę polskiego Krajowego Planu Odbudowy (KPO) minął 1 sierpnia, to KE wciąż twierdzi, że „prowadzi dialog z polskimi władzami”, a analiza polskiego planu jest w toku.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Zobacz także: RMF: unijne fundusze dla Polski de facto zamrożone, KE oczekuje ustępstw od rządu

Przeczytaj: Rzecznik Rządu: KE nie ma kompetencji, aby wstrzymywać środki dla Polski z przyczyn politycznych

Zaznaczono przy tym, że „Polska jest jedynym krajem, któremu KE nie wyznaczyła nawet nowej daty zatwierdzenia planu”. Węgrom, które znalazły się w podobnej sytuacji, wyznaczono termin na koniec września. Bez zaakceptowania KPO przez Komisję, Polska nie ma podstaw do korzystania z miliardów euro z unijnego Funduszu Odbudowy. Chodzi o 24 mld euro grantów i 12 mld euro pożyczek.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Rzecznik Europejskiej Partii Ludowej, Daniel Coster powiedział, że ta frakcja w PE jest „ po stronie KE”. Zgadza się z tym, że „pewne kwestie” muszą zostać rozwiązane przed przejściem do kolejnego etapu w kwestii polskiego Krajowego Planu Odbudowy. Z kolei europejscy socjaldemokraci (S&D) oświadczyli, że z zadowoleniem przyjmują stanowisko Komisji, gdyż kwestie praworządności mają dla nich znaczenie „zasadnicze”.

Rzecznik frakcji euroliberałów „Renew Europe”, Huges Beaudouin powiedział, że „Unia nie jest bankomatem”, a KE ma z ich strony pełne poparcie „w swoim 'siłowym’ dialogu z polskimi władzami”. Pochwalił zwlekanie z akceptacją polskiego KPO, a ponadto oficjalnie zaapelował, by Komisja Europejska uruchomiła mechanizm „pieniądze za praworządności”. Podobne stanowisko zajęli Zieloni.

O tym, że działania Komisji są motywowane politycznie, mówią w ramach Parlamentu Europejskiego tylko Europejscy Konserwatyści (EKR), do których należy PiS oraz frakcja Tożsamość i Demokracja.

W opinii RMF, stanowisko największych grup politycznych PE w sprawie polskiego KPO jest dobrą wiadomością dla Komisji Europejskiej, a złą dla władz Polski. „W ten sposób Bruksela może wytrzymać presję Warszawy i wymusić na niej ustępstwa”.

Jak poinformowano, w środę w Parlamencie Europejskim odbędzie się debata na temat praworządności i sytuacji mediów Polsce. Zgodnie z planem, przyjęta zostanie rezolucja w tej sprawie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jeszcze miesiąc temu zwracano uwagę ,że sprawa może mieć dno stricte polityczne. Chodzi o spory na linii Warszawa-Bruksela: uznanie wyższości prawa krajowego nad prawem UE przez polski Trybunał Konstytucyjny, a także o odmrożenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego wbrew nowej decyzji zabezpieczającej TSUE.

Rząd premiera Mateusza Morawieckiego przekonuje, że dzięki Funduszowi Odbudowy Polska ma otrzymać z budżetu UE 770 mld złotych na odbudowę gospodarki ze strat wywołanych przez pandemię koronawirusa i na różne inwestycje, które bardzo przyczynią się do rozwoju Polski. Według oficjalnych informacji rządowych, największą częścią Funduszu Odbudowy jest Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF), a z tego źródła do Polski ma trafić ponad 23,9 mld euro w formie dotacji i ponad 34,2 mld euro w ramach pożyczek.

Przypomnijmy, że sprzeciw wobec tego projektu złożyli ministrowie Solidarnej Polski, czyli minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i minister w KPRM, Michał Wójcik. Zaznaczają, że uruchomienie unijnego Funduszu Odbudowy może w przyszłości zagrozić suwerenności Polski i zaszkodzić polskiej gospodarce.

rmf24.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz