Ukraiński rosyjskojęzyczny portal Strana.ua zauważył odbiegające od normy wyniki I tury wyborów prezydenckich w części obwodu donieckiego kontrolowanej przez władze w Kijowie. W niektórych miejscach urzędujący prezydent Petro Poroszenko otrzymał anormalnie wysokie poparcie, co sugeruje, że mogło dojść do fałszerstw wyborczych na jego korzyść.

Według ostatecznych wyników głosowania podanych przez CKW urzędujący prezydent uzyskał w obwodzie ługańskim 6,6 proc. głosów a w obwodzie donieckim aż 12,6 proc. Nic nie wskazywało, że Poroszenko uzyska tam tak dobry wynik – badania exit poll pokazywały, że Petro Poroszenko otrzymał w Donbasie (łącznie w obwodach donieckim i ługańskim) 7 proc. głosów.

Strana.ua podała nazwy niektórych miejscowości, gdzie wynik wyborczy Poroszenki był nadzwyczaj wysoki. W Torecku w trzech komisjach wyborczych uzyskał on odpowiednio 68, 57 i 72 proc. głosów. W Bachmucie były komisje, gdzie poparcie dla niego sięgnęło ponad 60 proc. W dwóch komisjach w Wołnowasze otrzymał 28 i 41 proc. Niewiarygodnie duży odsetek wyborców poparł głowę państwa także w niektórych wsiach – w Szczerbinowce 48 proc., w Petrowce 66,9 proc., we wsi Pokrowskie – 70 proc. itd. W jednej z komisji w mieście Urzuf padł rekord – 73,2 proc. głosów na Petra Poroszenkę.

Ukraiński portal opublikował wykres pokazujący nienormalny rozkład poparcia dla urzędującego prezydenta w obwodzie donieckim (po zliczeniu 98 proc. głosów).

Zdaniem miejscowych aktywistów w obwodzie donieckim dochodziło do fałszerstw wyborczych na korzyść Poroszenki. Członkowie organizacji „Wasze nowe miasto” z Torecka opublikowali zdjęcie urny z kartami do głosowania złożonymi w tzw. matrioszkę, co świadczy, że karty wrzucano do urny całymi pakietami.

„Matrioszki” zauważono także w urnach w lokalach wyborczych w Bachmucie.

Przedstawicielka jednego z kandydatów w komisji nr 140704 w Torecku opublikowała film, na którym widać paczkę kart, na których wszystkie głosy były oddane na Poroszenkę.

Zwycięzca wyborów w Donbasie Jurij Bojko już 1. kwietnia powiedział, że anormalnie wysokie poparcie dla Poroszenki w niektórych komisjach w tym regionie świadczy o sfałszowaniu wyborów. O fałszerstwa wyborcze oskarżyła Poroszenkę także Julia Tymoszenko, choć stwierdziła, że nie zaskarży rezultatu wyborów do sądu, ponieważ nie wierzy ukraińskiemu sądownictwu, jak się wyraziła, „sprywatyzowanemu przez Poroszenkę”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak informował 4. kwietnia minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow, w niektórych ukraińskich komisjach wyborczych dochodziło do wrzucania kart wyborczych pakietami oraz kupowania głosów za pomocą tzw. karuzeli. Większość z tych incydentów odnotowano właśnie w obwodzie donieckim. Wszczęto 60 śledztw, z czego 42 dotyczące kupowania głosów.

Zdaniem Strana.ua, domniemane fałszerstwa były możliwe właśnie w obwodzie donieckim, ponieważ w warunkach de facto stanu wojennego miejscowe władze są tam całkowicie podporządkowane prezydentowi. Jak napisał na Facebooku politolog dr Iwan Kaczanowski z Uniwersytetu w Ottawie, anormalnie wysokiego poparcia dla Poroszenki nie da się wytłumaczyć głosowaniem żołnierzy.

„Takie oszustwa wyborcze wraz z kupowaniem głosów, o czym donosiły media i minister spraw wewnętrznych, wykorzystanie imiennika Tymoszenko i spowodowanie podziału w Bloku Opozycyjnym skutkujące wystawieniem dwóch kandydatów na prezydenta oraz nielegalne wykorzystanie zasobów administracyjnych w rządzie i kontroli nad w większością kanałów telewizyjnych, prawdopodobnie umieściły Poroszenkę w drugiej turze. Bliskie oficjalne wyniki wyborów sugerują, że Tymoszenko i Bojko, oboje twierdzący, że doszło do oszustwa wyborczego na rzecz Poroszenki, mogli pokonać Poroszenkę i dostać się do drugiej tury w przypadku wolnych i uczciwych wyborów. Podczas gdy oszustwo wyborcze w Donbasie podczas wyborów prezydenckich w 2004 r. doprowadziło do +pomarańczowej rewolucji+, anulowania wyników wyborów i zwycięstwa prozachodniego kandydata, takie oszustwa w wyborach w 2019 r. są ignorowane przez zachodnie rządy i media oraz przez wielu samozwańczych promotorów i zwolenników demokracji na Ukrainie”. – skomentował Kaczanowski.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / Strana.ua / Facebook / Obozrevatel




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz