Wiceprzewodniczący ukraińskiej Rady Najwyższej Ołeksandr Kornijenko oświadczył w Davos, że organizacja wyborów na Ukrainie może kosztować ponad 10 miliardów hrywien. „Nasi partnerzy muszą to zapewnić” – stwierdził.
Kornijenko (Sługa Ludu) ocenił w piątek, że nadchodzące wybory na Ukrainie powinny być finansowane przez partnerów międzynarodowych. Wyraził opinię, że będzie to kosztować znacznie więcej, niż dotychczas.
„To miliardy hrywien. W latach 2019 i 2020 zwykłe wybory kosztowały 2-3 miliardy. Teraz mówimy być może o ponad 10 miliardach. Musimy zrozumieć, że nasi partnerzy muszą to w pełni zapewnić” – powiedział.
Kontynuując, wskazał, że dużym wyzwaniem będzie zapewnienie możliwości głosowania Ukraińcom poza granicami kraju.
„Ogromne wyzwanie. Ponad 4 miliony wyborców przebywa obecnie za granicą. Musimy zapewnić im prawo wyboru w takiej czy innej formie. Nie wszystkie kraje są na to gotowe” – powiedział polityk.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował w grudniu, że potencjalny termin wyborów prezydenckich mógłby przypaść na okres 60–90 dni. W rozmowie z dziennikarzami przekazał, że Ukraina jest gotowa do ich organizacji, o ile uda się zapewnić odpowiednie warunki bezpieczeństwa.
Przeczytaj także: Sikorski sugerował w Indiach, że Ukraina była polską kolonią. Nagranie obiegło sieć
finance.liga.net / Kresy.pl






























