Ukraińska instytucja regulująca działanie mediów zadecydowała w poniedziałek o wstrzymaniu transmisji kanału „Priamoj” i 5 Kanału.

O decyzji Koncernu Radia Łączności i Telewizji (KRRT) poinformowała ukraińska agencja informacyjna Interfax. Agencja powołuje się przy tym na źródło w postaci pisma samych pracowników tych telewizji protestujących przeciwko ograniczeniu możliwości ich działania. Oba kanały należą do byłego prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6374 PLN    (28.97%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Decyzja o odłączeniu jest całkowicie i jednoznacznie nielegalna, ponieważ nie ma ani jednego dokumentu, który dawałby koncernowi RRT podstawę do wyłączenia w nocy kanałów telewizyjnych z nadawania. Nie ma decyzji Narodowej Rady Telewizji i Radiofonii – jedynego organu, który ma prawo podejmować decyzje w sprawie transmisji na żywo programów telewizyjnych. Nawiasem mówiąc, Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony stwierdziła wcześniej, że nie ma uprawnień do zamykania kanałów” – Interfax zacytowała list otwarty pracowników należących do Poroszenki telewizji.

Podkreślili oni przy tym, że od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę biorą udział w jej „obronie informacyjnej” – jak to ujęła agencja. Oba kanały transmitowały ogólnokrajowy przekaz na temat sytuacji wojennej, czego domagał się prezydent Zełenski.

Odpowiedzialnością za działania KRRT dziennikarze obciążyli jego dyrektora Kiriło Daniłowa. Połączyli jego osobę z oligarchą Ihorem Kołomojskim. Daniłow pracował niegdyś w jednym z należących do Kołomojskiego kanałów telewizyjnych. „Wszystko wskazuje na to, że w warunkach wojny Kołomojski, zamiast bronić kraju, zajmuje się rozwiązywaniem swoich biznesowych problemów pacyfikacji przestrzeni informacyjnej” – można przeczytać na portalu Kanału 5.

Dziennikarze pozbawionych możliwości bieżącej transmisji kanałów stwierdzili, że „Kołomojski był apologetą przyjaźni z Rosją, a w 2019 roku w wywiadzie dla „The New York Times” powiedział: „Rosyjskie czołgi będą stacjonować pod Krakowem i Warszawą. Wasze NATO zabrudzi spodnie i kupi pieluchy”. Jak wiadomo USA zastosowały sankcje wobec Kołomojskiego”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Zwracamy się do Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego jako gwaranta Konstytucji Ukrainy w sprawie nielegalnych działań ekipy Kołomojskiego we władzach i jej ewentualnej gry razem z Rosją, gdyż takie działania naruszają zasadę jedności” – napisali dziennikarze – „Mamy nadzieję, że głowa państwa dokona właściwej oceny działań koncernu i będzie chronić prawa dziennikarzy, którzy zawodowo walczą na froncie informacyjnym, do zawodu i wolności słowa”.

Ukraińska prokuratura podejrzewa Petro Poroszenkę o zdradę państwa. Wezwanie na przesłuchanie wysłano mu jeszcze w zeszłym roku, gdy przebywał za granicą. On sam szybko zdeklarował, że stawi się przed sądem. W styczniu sąd zadecydował o nałożeniu aresztu na cały majątek byłego prezydenta, ale sam Poroszenko nie został aresztowany.

interfax.com.ua/5.ua/kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz