Sąd w Charkowie przywrócił do pracy na stanowisku dowódczym w oddziałach specjalnego przeznaczenia Wiktora Szapowałowa, byłego funkcjonariusza jednostki specjalnej „Berkut”, oskarżonego o przekroczenie uprawnień podczas wydarzeń na kijowskim Majdanie 18 lutego 2014 roku.

Wiktor Szapowałow to były dowódca charkowskiej kompanii „Berkutu”, który jest oskarżony o przekroczenie swoich uprawnień podczas starć w Kijowie 18 lutego 2014 roku, co miało doprowadzić do śmierci trzech osób i zadania obrażeń ciała ponad stu osobom. Szapowałowa zwolniono z pracy pod koniec listopada 2015 roku i umieszczono w areszcie tymczasowym, w którym przebywał do listopada 2019 roku. W ubiegłym roku byłemu „berkutowcowi” złagodzono środek zapobiegawczy na mocy tzw. „ustawy Sawczenko”.

Jak podała w piątek ukraińska agencja Unian, charkowski okręgowy sąd administracyjny rozpatrzył pozew Szapowałowa przeciwko ukraińskiemu MSW i orzekł, że „berkutowca” zwolniono bezprawnie. Sąd nakazał przywrócenie go do pracy na zajmowanym wcześniej stanowisku, czyli dowódcy 2. kompanii operacyjnej batalionu milicji specjalnego przeznaczenia obwodu charkowskiego.

Szapowałow decyzją sądu ma niezwłocznie otrzymać zaległe wynagrodzenie za 5 lat „przymusowej nieobecności” w pracy.

Decyzja sądu okręgowego może być zaskarżona w ciągu miesiąca do administracyjnego sądu apelacyjnego w Charkowie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak pisaliśmy, inni „berkutowcy” oskarżeni o zbrodnię na Majdanie, a także snajper innego oddziału specjalnego – Omegi, byli w trakcie ciągnącego się od lat procesu stopniowo wypuszczani z aresztu z powodu braku wystarczających dowodów winy. Ostatecznie wszystkich zwolniono w grudniu 2019 roku w ramach „wymiany jeńców”. Dwóch z tych pięciu „berkutowców” – Ołeksandr Marynczenko i Serhij Tamtura – wróciło na Ukrainę ogłaszając, że chcą dalej brać udział w procesie, żeby udowodnić swoja niewinność.

Kresy.pl / unian.ua

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz