Mychajło Poroszenko, syn byłego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, który kilka lat temu pozował do zdjęcia w bluzie z napisem „Russia” (Rosja), pojawił się ostatnio w Londynie na koncercie rosyjskiego rapera Face. Poroszenko-junior został wywołany na scenę słowami „Rosjanie w Londynie”. Petro Poroszenko twierdzi, że nie ma wpływu na postępowanie dorosłego syna.

Pod koniec lutego br. ukraińskie media obiegło nagranie, na którym widać, jak Mychajło Poroszenko, który w Londynie uczęszcza do szkoły, jest wywoływany na scenę przez rosyjskiego rapera Face słowami „Rosjanie w Londynie”. Młody Poroszenko nie tylko nie opierał się, ale także zaczął tańczyć i rapować.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Od razu przypomniano sprawę z 2017 roku, gdy w sieci pojawiły się zdjęcia Mychajły Poroszenki w bluzie z napisem „Russia” (Rosja). Wówczas Petro Poroszenko tłumaczył, że bluza należała do jego rosyjskiego kolegi z koledżu Concord, a jego syn ubrał ją w związku z… Halloween. Przekonywał też, że pomimo tych okoliczności wytłumaczył synowi „w odpowiednich słowach”, że ten postąpił niestosownie. Teraz po raz kolejny Petro Poroszenko musiał tłumaczyć się z postępowania syna. Tym razem twierdził, że nie ma wpływu na to, co robi dorosły już człowiek.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

We wtorek Radio Swoboda opublikowało nagranie, na którym Petro Poroszenko tłumaczył się reporterce radia z postępowania syna. Co ciekawe, były prezydent, który w czasie swoich rządów prowadził politykę zrywania związków z Rosją i promował język ukraiński, na początku mówił po rosyjsku, dopiero po chwili przeszedł na ukraiński. „Mój syn ma 19 lat” – stwierdził Poroszenko, pytając jednocześnie dziennikarkę, czy pyta swoich rodziców „co ma robić, z jakim chłopcem się spotykać, na jakie koncerty chodzić”.

„Ja nie poszedłbym na ten koncert. Ale jeśli jakiś rocker [sic! – red.] – ja go nie znam – sprzeciwia się okupacji Krymu, mówi, że Krym to Ukraina, sprzeciwia się rządom Putina i popiera rosyjską opozycję… A może zaśpiewa piosenkę o Putinie. Czy pani uważa, że on jest małym chłopcem, który pyta mnie o pozwolenie?” – wyjaśniał były prezydent. Dziennikarka nie zapytała go jednak o określenie jego syna mianem „Rosjanina”; były prezydent nie odniósł się do tego, kończąc szybko rozmowę.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kresy.pl / Radio Swoboda / 24 Kanał

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz