Prokurator generalny Ukrainy Jurij Łucenko stwierdził w wywiadzie, że ambasador USA miała wskazywać mu osoby, które nie mogą być objęte działaniami ukraińskiego wymiaru sprawiedliwości.

Łucenko udzielił wywiadu amerykańskiej telewizji Hill.TV, który został udostępniony w środę. W wywiadzie tym twierdzi, że ambasador USA na Ukrainie Marie Yovanovitch. przekazała mu ona listę osób, które nie powinny być według niej objęcie postępowaniami ukraińskiego wymiaru sprawiedliwości. Yovanovitch objęła stanowisko w Kijowie w sierpniu 2016 r.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Niestety, na pierwszym spotkaniu z ambasadorem USA w Kijowie, [Yovanovitch] dała mi listę ludzi, których nie powinienem oskarżać” – powiedział Łucenko, który funkcję prokuratora generalnego Ukrainy objął także w 2016 r. „Moją odpowiedzią było, że to jest niedopuszczalne. Nikt w tym kraju, ani nasz prezydent, ani nasz parlament, ani nasz ambasador nie powstrzyma mnie przed oskarżaniem tam gdzie jest przestępstwo” – dodał Łucenko.

Departament Stanu USA już zaprzeczył twierdzeniom prokuratora generalnego Ukrainy nazywając je „jawnym fałszerstwem”. Amerykańska dyplomacja podkreśla też, że angażowała środki finansowe „amerykańskiego podatnika” we „wsparcie fundamentalnej reformy wymiaru sprawiedliwości [Ukrainy]”, ale ponieważ dostrzegła brak „woli politycznej” do realizacji tego rodzaju reformy, amerykańskie fundusze zostały „przekierowane” na „bardziej produktywne projekty” – cytuje thehill.com.

Jednak w swoim wywiadzie Łucenko stwierdził, że 4 miliony dolarów, jakie Amerykanie oficjalnie przeznaczyli na reformowanie ukraińskiego wymiaru sprawiedliwości nigdy nie zasiliły podlegających mu instytucji co nazwał sytuacją „raczej dziwną” – „nigdy ich nie otrzymaliśmy” – mówił o środkach przeznaczonych dla biura prokuratora generalnego. Ukraiński urzędnik twierdził, że Yovanovitch nie podobały się rozmowy jakie prowadził on z „ukraińskimi obywatelami, ukraińskimi urzędnikami, którzy byli częstymi gośćmi w ambasadzie USA”. Według amerykańskiej ambasador miało się to „kłaść cieniem na polityce antykorupcyjnej” – jak zrelacjonował Łucenko.

Czytaj także: Rewolucja na Bałkanach

thehill.com/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Kojoto
    Kojoto :

    Za kąsanie ręki pana, pies może dostać łopatą przez łeb… no chyba że to ustawka, albo, że gościu został prześwietlony przez moskalików, czy szkopów i miał jeszcze więcej do stracenia. W „polskiej” prokuraturze podobne „głupstwa” się nie zdarzają, zapewne wszyscy maszerują przed Mosbachrową w szeregu i salutując.