Ukraiński IPN zaproponował zmianę formuły Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków, ponieważ uważa, że ukraińscy historycy są w Polsce zagrożeni w związku z przyjęciem nowelizacji ustawy o IPN.

Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej wydał komunikat związany z podpisaniem przez prezydenta RP nowelizacji ustawy o IPN, która przewiduje kary m.in. za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów. Wynika z niego, że ukraiński IPN obawia się o wolność wypowiedzi i bezpieczeństwo ukraińskich historyków, którzy biorą udział w obradach Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków. W związku z tym zaproponowano, by obrady Forum odbywały się tylko na Ukrainie, a nie jak do tej pory na przemian w Polsce i na Ukrainie.

Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej, który zabezpiecza funkcjonowanie ukraińskiej części Forum nie widzi możliwości dla jego kontynuacji w poprzednim formacie. Nie możemy zagwarantować zachowania wolności słowa ukraińskim naukowcom na polskim terytorium czy nawet bezpieczeństwa ich tam przebywania. Z tego względu podążając za wartościami otwartego dialogu i swobodnego dostępu do źródeł zwracamy się do polskich kolegów z propozycją kontynuacji historycznych dyskusji na terytorium Ukrainy, gdzie nie ma jakichkolwiek ograniczeń czy politycznego dyktatu odnośnie ocen przeszłości. – napisano w komunikacie.

Przypomnijmy, że szef ukraińskiego IPN, a także członek Forum, “kłamca wołyński” Wołodymyr Wjatrowycz w 2015 roku był współautorem ukraińskich „ustaw dekomunizacyjnych”, które m.in. grożą odpowiedzialnością karną każdemu, kto znieważa „weteranów walki wyzwoleńczej” (w tym członków OUN-UPA) i neguje „celowość ich walki”. Z tego powodu niektórzy badacze zbrodni ukraińskich nacjonalistów wyrażali obawy o swoje bezpieczeństwo w przypadku przyjazdu na Ukrainę.

Zobacz także: Ukraina będzie karać Ukraińców i cudzoziemców za obrażanie OUN-UPA

Podczas pierwszego posiedzenia Forum, w Kijowie w 2015 roku jeden z ukraińskich historyków – Łeonid Zaszkilniak wprost twierdził, że obwinianie przez część polskich historyków i polskiego społeczeństwa ukraińskiego „ruchu narodowowyzwoleńczego” o „wszystkie zbrodnie dokonane w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza zaś o +wyrzynanie+ i +deportacje+ polskiej ludności cywilnej Wołynia i Galicji” godzi w podmiotowość Ukrainy i jej narodowe interesy, co ciężko nie uznać za zawoalowaną pogróżkę.

W listopadzie 2017 roku widząc jałowość dalszego kontynuowania obrad Forum z udziału w nim zrezygnował jego polski przewodniczący prof. Waldemar Rezmer. W wywiadzie dla „Polski Zbrojnej” Rezmer ujawnił kulisy obrad Forum. Według niego ukraińscy historycy poddali się politycznemu kursowi narzucanemu przez kierowany przez Wołodymyra Wjatrowycza ukraiński IPN i zamiast dyskutować o kwestiach naukowych otwierali „nowe pola konfliktu”. Przebieg obrad Forum zniechęcił historyka do dalszego brania w nim udziału. – Nie widzę sensu uczestniczenia w posiedzeniach, na których zamiast zajmować się autentycznymi problemami, będziemy debatować o kolejnych przypadkach fałszowania i wypaczania historii. – mówił Rezmer.

Organizatorami posiedzeń Forum, które odbywają się naprzemiennie co pół roku w Polsce i na Ukrainie są Instytuty Pamięci Narodowej Polski i Ukrainy. Po każdych obradach jest wydawany wspólny komunikat. Jak wynikało z oświadczenia IPN przysłanego Kresom.pl w listopadzie 2017 „Prezes Jarosław Szarek uważa inicjatywę Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków za bardzo cenną i uważa, że należy podejmować starania, aby przedsięwzięcie to było kontynuowane”.

Kresy.pl / UIPN

Tagi: , ,
forma płatności