Sekretarz ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RNBO) Ołeksij Daniłow okazał się zwolennikiem przejścia Ukrainy z cyrylicy na alfabet łaciński.

Jak podała w sobotę agencja Unian, Ołeksij Daniłow został zapytany przez Radio Swoboda o możliwość przejścia do zapisywania języka ukraińskiego w alfabecie łacińskim. Urzędnik, który jest bliskim współpracownikiem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, odpowiedział, że „jest za”.

Sekretarz RNBO stwierdził, że porzucenie cyrylicy na rzecz łacinki byłoby rzeczą „fundamentalną”. Daniłow opowiedział się też za upowszechnieniem na Ukrainie znajomości języka angielskiego.

„Jestem za dwoma językami w naszym kraju. Angielski musi być obowiązkowy. Bo jeśli mówimy o cywilizowanym świecie, to angielski jest językiem cywilizowanej komunikacji. I musimy zrozumieć, że każdy powinien znać angielski. Dla starszych to trudne, to jedna sprawa, a począwszy od przedszkola, w szkołach to powinno być” – powiedział Daniłow.

W poniedziałek kanał „Politika Strany” poprosił pełnomocnika ds. ochrony języka państwowego Tarasa Kreminia o skomentowanie słów szefa RNBO. Kremiń z rezerwą podszedł do tej propozycji.

„Szczerze mówiąc, nie zrozumiałem rzeczywistej istoty tego, co zostało zaproponowane. To jest inicjatywa, nie ma wyjaśnienia, więc nawet nie wiem, co komentować” – powiedział Kremiń.

Według urzędnika dyskusji na temat przejścia na łacinkę nie było i nie ma. „Przede wszystkim pan Ołeksij powinien przestawić szerzej swoje stanowisko. Na razie nie widzę tematu dyskusji, bo nie było uzasadnienia. Było takie zdanie, więc przede wszystkim sam musi je skomentować. Jeśli skomentuje, to porozmawiamy. Czy była taka dyskusja na temat przejścia? Powiem wam nawet więcej, nikt o tym nie mówi i nigdy nie mówił. Na razie nie widzę tematu do dyskusji” – uważa Taras Kremiń.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak pisaliśmy, o pomyśle przejścia na łacinkę w 2018 roku mówił ówczesny minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin. W opinii zwolenników takiego rozwiązania ułatwiłoby to odcięcie się Ukrainy od Rosji i zbliżenie do Zachodu. Pomysłowi nagłośnionemu przez Klimkina sprzeciwił się ówczesny szef UIPN Wołodymyr Wjatrowycz twierdząc, że przyniosłoby to skutek odwrotny do zamierzonego – jego zdaniem ukraińskojęzyczni obywatele Ukrainy wychowani na cyrylicy mogliby zwrócić się ku językowi rosyjskiemu, co zwiększyłoby rusyfikację kraju.

W lutym br. szefowa ukraińskiej narodowej komisji ds. standardów języka państwowego Orysia Demśka wyraziła opinię, że Ukraina nie przejdzie z cyrylicy na alfabet łaciński, ponieważ wiązałoby się to z odcięciem od spuścizny minionych stuleci.

Kresy.pl / Unian

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz