Z wypowiedzi Mykyty Poturajewa, doradcy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego dla Polskiej Agencji Prasowej wynika, że w nowym obozie władzy na Ukrainie jest wola załagodzenia sporu o historię z Polską.

Jak podała w sobotę PAP, powołując się na słowa Poturajewa, otoczenie prezydenta Zełenskiego chce wystąpić z inicjatywami na rzecz poprawy stosunków polsko-ukraińskich jeszcze przed przyjazdem ukraińskiego przywódcy do Polski na obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

„Chcemy uregulować wszystkie sporne sprawy. Przygotowujemy poważne zmiany i poważne propozycje dla uregulowania sporów historycznych. Nasze relacje są ogólnie niezłe, ale potrzebują nowego impulsu” – mówił PAP Mykyta Poturajew zapowiadając „mocne inicjatywy” w tym kierunku.

Doradca Zełenskiego nie ujawnił szczegółów przygotowywanych inicjatyw, lecz według źródeł PAP może to być pomysł wspólnej polsko-ukraińskiej ekspedycji poszukującej miejsc pochówku Polaków na Ukrainie. Ekipa Zełenskiego ma też pracować nad propozycją dotyczącą uregulowania sprawy upamiętnień po obu stronach granicy.

Prace poszukiwawcze i ekshumacyjne specjalistów polskiego IPN na Ukrainie  zostały zablokowane w maju 2017 roku przez skompromitowanych ukraińskich urzędników – szefa ukraińskiego IPN Wołodymyra Wjatrowycza oraz sekretarza komisji ds. upamiętnień Swiatosława Szeremetę – po tym, jak w kwietniu 2017 roku w Hruszowicach na Podkarpaciu doszło do legalnej rozbiórki samowolnie postawionego pomnika UPA. Urzędnicy ci prawdopodobnie zostaną odwołani przez nowy ukraiński rząd, który według słów Poturajewa, miałby zostać powołany do końca sierpnia br.

Przypomnijmy, że w tym miesiącu inny bliski współpracownik Zełenskiego, typowany na przyszłego ministra spraw zagranicznych Ukrainy Wadym Prystajko, również wyrażał gotowość nowych ukraińskich władz do rozmów z Polską na temat „trudnej historii” i kwestii zablokowanych ekshumacji. Według niego „w najbliższym czasie” strony polska i ukraińska spotkają się, by poruszyć te kwestie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Wjatrowycz zasugerował, że odejdzie z ukraińskiego IPN i przejdzie do polityki

Kresy.pl / PAP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Wolyn1943 :

    Na zachodzie bez zmian! Nadal „mamy zamiar”, „poruszymy kwestie”, etc. A odblokowania ekshumacji jak nie było, tak nie ma… Można było je zablokować jedną decyzją, w kilka sekund, a odkręcenie tego trwa całe lata. Skończmy wreszcie z komedią pt. „chcemy uregulować spory historyczne”! Najwyższa pora sprawę ekshumacji oddać pod egidę ONZ, powołać międzynarodową komisję i w ten sposób zmusić Ukrainę do przestrzegania ogólnie przyjętych standardów!

    • Avatar
      Kasper1 :

      Przede wszystkim to nie ma a przynajmniej, w świetle doskonale znanych od dawna faktów, nie ma prawa być żadnych „sporów historycznych” na temat tego co stało się na polskich Kresach. Wiedza na ten temat oparta jest na takich samych dawno poznanych faktach jak np. wiedza o Holocauscie czy likwidacji warszawskiego getta. To tak jak gdyby ktoś twierdził, że na temat dokonanego przez Niemców ludobójstwa trwa „spór historyczny” i że jego ofiary były po obu stronach oraz są wynikiem konfliktu niemiecko-żydowskiego.