Sąd Najwyższy Karelii podwyższył wymiar kary dla Jurija Dmitrijewa, historyka i przewodniczącego oddziału Stowarzyszenia Memoriał w Karelii. Zamiast wyjść z więzienia, Dmitrijew ma spędzić w nim jeszcze prawie 10 lat. „To wyrok śmierci” – komentują osoby przekonane o niewinności skazanego.

Jak podaje agencja Interfax, powołując się na adwokata Artioma Czerkasowa, Sąd Najwyższy Karelii we wtorek zaostrzył wyrok za rzekomą przemoc seksualną wobec przybranej córki, który Dmitrijew usłyszał w lipcu tego roku, z 3,5 do 13 lat kolonii karnej.

Jak pisaliśmy w lipcu, adwokat Dmitrijewa miał nadzieję, że jego klient wyjdzie na wolność we wrześniu br., ponieważ na poczet kary zostaną mu zaliczone lata spędzone w areszcie. Okazuje się, że Dmitrijewa czekają jeszcze lata odsiadki.

Według Artioma Czerkasowa Sąd Najwyższy uznał wyrok sądu pierwszej instancji za zbyt łagodny. Nakazał także ponowne rozpatrzenie wyroków w sprawie wytwarzania pornografii dziecięcej i przechowywania fragmentów broni.

Według Interfaxu pierwsze posiedzenie Sądu Najwyższego Karelii w celu rozpatrzenia skarg prokuratury, obrony i strony pokrzywdzonej na wyrok w sprawie Dmitrijewa odbyło się 22 września. Sędzia wyznaczyła wówczas Dmitrijewowi nowego obrońcę – Artioma Czerkasowa z Pietrozawodska, ponieważ jego dotychczasowy obrońca Wiktor Anufrijew musiał poddać się izolacji się z powodu koronawirusa. Historyk próbował odmówić skorzystania z usług Czerkasowa.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Nikołaj Swanidze, członek rady ds. praw człowieka przy prezydencie Rosji, nazwał dzisiejszy werdykt „wyrokiem śmierci” dla Dmitrijewa. „To wyrok śmierci dla starszej osoby, 13 lat w surowym reżimie” – uważa Swanidze. „To jest absolutnie bezprecedensowe, okrutne, bezwzględne, bezlitosne, potworne, represyjne. Stuprocentowa sprawa polityczna” – dodawał. Podobne zdanie wyraził Walerij Borszczew, współprzewodniczący Moskiewskiej Grupy Helsińskiej, który uważa, że przyczyną podwyższenia kary była działalność Dmitrijewa w Memoriale.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, w latach 2008-2015 Dmitrijew robił nagie zdjęcia adoptowanej córce. Jak pisała PAP, adwokat historyka oraz jego otoczenie tłumaczyli powód robienia zdjęć tym, że wychowawczynie brały ślady atramentu na ciele dziecka za siniaki. Z tego powodu Dmitrijewa poddawano m.in. przymusowym badaniom psychiatrycznym.

Sprawa ciągnie się od grudnia 2016 roku, gdy Dmitrijewa zatrzymano i postawiono mu zarzuty posiadania pornografii dziecięcej i broni. W kwietniu 2018 roku sąd miejski w Pietrozawodsku uwolnił Dmitrijewa od pierwszego z tych zarzutów. Historyk został jednak skazany na 2,5 roku więzienia za nielegalne posiadanie broni. 14. czerwca 2018 roku Wyższy Sąd Karelii uchylił wyrok uniewinniający od zarzutu pedofilii opierając się na nowych dowodach dostarczonych przez prokuraturę, których Dmitrijew i jego obrona nie znali. Miało z nich wynikać, że Dmitrijew zmuszał córkę do czynności seksualnych. „Oskarżenie jest oparte na wyjaśnieniach dziewczyny. Można powiedzieć, że wyciśnięto z niej pewną frazę. Nie ma żadnych dowodów na to, co oni próbują mu zarzucić, ponieważ to wyjaśnienie nie może być dowodem, tam nawet nie ma protokołu przesłuchania”- mówił wówczas adwokat Wiktor Anufrijew. Sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia. Pod koniec czerwca 2018 Dmitrijew został aresztowany i od tamtej pory przebywał za kratkami.

Według PAP Dmitrijew zajmuje się badaniem zbrodni stalinowskich w Karelii. W 1997 roku odnalazł miejsce, gdzie w latach 30. przeprowadzano masowe pochówki ofiar egzekucji z lat 30. Dzięki jego pracy ustalono nazwiska tysięcy ofiar represji. W 2015 roku historyk otrzymał polski Złoty Krzyż Zasługi.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / Interfax




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz