Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny ponownie trafił do kolonii karnej w Pokrowie w obwodzie włodzimierskim.

Jak podała w poniedziałek agencja prasowa TASS, Aleksiej Nawalny został przewieziony z kolonii karnej IK-3 we Włodzimierzu, gdzie przebywał na leczeniu, do kolonii karnej IK-2 w Pokrowie. Informację taką przekazał TASS w poniedziałek przedstawiciel IK-3 przed rozpoczęciem rozprawy sądowej z powództwa Nawalnego przeciwko temu zakładowi karnemu.

Przedstawiciel IK-3 dodał, że Nawalny weźmie udział w rozprawie sądowej za pośrednictwem łącza wideo.

Jak wyjaśnił w rozmowie z dziennikarzami adwokat Nawalnego Wadim Kobziew, opozycjonista mógł zostać przeniesiony do kolonii w Pokrowie po piątkowym wieczorze. „Można wnioskować, że widocznie w szpitalu IK-3 doszli do wniosku, że został wyleczony i teraz musi odbyć karę tam, gdzie był wcześniej” – powiedział Kobziew.

IK-2 w Pokrowie w obwodzie włodzimierskim była pierwszą kolonią karną, w której osadzono Nawalnego po tym jak  2 lutego br. odwieszono mu wyrok 3,5 lat kolonii karnej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Czołowy krytyk Kremla Aleksiej Nawalny wrócił w styczniu do Moskwy z Berlina, gdzie był leczony po otruciu chemicznym środkiem bojowym „Nowiczok”. Na lotnisku Szeremietiewo podczas kontroli paszportowej został zatrzymany. Decyzją sądu umieszczono go w areszcie na 30 dni. 2 lutego sąd zadecydował o odwieszeniu jego wyroku w efekcie czego Nawalny trafił do Kolonii Karnej nr 2 w Pokrowie w obwodzie włodzimierskim. Nawalny dość szybko zaczął się skarżyć na problemy zdrowotne – drętwienie nogi oraz bóle pleców. Ponieważ naczelnik kolonii karnej odmawiał dopuszczenia do niego lekarza z zewnątrz Nawalny ogłosił 31 marca strajk głodowy. 18 kwietnia  przeniesiono go do szpitala więziennego w kolonii karnej we Włodzimierzu. 5 dni później ogłosił zakończenie głodówki po tym, jak pozwolono na zbadanie go przez lekarzy spoza więzienia.

Kresy.pl / tass.ru

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz