Szwajcaria nie będzie już zezwalać na eksport sprzętu wojennego niemieckiego handlarza, który wysłał na Ukrainę kilka szwajcarskich pojazdów opancerzonych.

Dochodzenie przeprowadzone przez szwajcarskie ministerstwo gospodarki wykazało, że były dyrektor zarządzający niemieckim przedsiębiorstwem handlującym bronią złamał warunki współpracy, wysyłając 11 pojazdów Mowag Eagle na Ukrainę, podał w środę portal Swissinfo.ch. Podkreśla on, że nie jest to nic nowego dla szwajcarskich praktyk handlu bronią.

Szwajcaria wielokrotnie odmawiała innym krajom pozwolenia na wysyłanie szwajcarskiej broni, amunicji i pojazdów wojskowych na Ukrainę, ponieważ, jak uznawali Szwajcarzy naruszałoby to jej odwieczną neutralność.

Z tego względu pojawienie się na Ukrainie pojazdów opancerzonych produkowanych przez szwajcarską formę Mowag na Ukrainie, wywołało szybkie śledztwo w alpejskim kraju.

Pojazdy okazały częścią partii 36 egzemplarzy pierwotnie sprzedanych do Danii w latach 90., z czego 27 trafiło następnie do niemieckiej firmy w 2013 r. za zgodą władz szwajcarskich.

W 2018 roku pojazdy przejął w posiadanie były dyrektor zarządzający firmy. Niemieckie ministerstwo obrony zezwoliło temu dealerowi na reeksport niektórych pojazdów na Ukrainę po usunięciu ich opancerzenia. Mimo tych zmian Szwajcaria orzekła w środę, że firma naruszyła szwajcarskie przepisy.

Władze szwajcarskie stwierdziły, że „eksport sprzętu wojennego ze Szwajcarii do wspomnianego dyrektora zarządzającego nie może być już zatwierdzony, ponieważ istnieje wysokie ryzyko przekazania go niepożądanemu odbiorcy końcowemu”, zacytował portal Swissinfo.ch.

Decyzja taka zapadła mi tego, iż dwa tygodnie temu izba wyższa parlamentu Szwajcarii przyjęła poprawkę do ustawy o reeksporcie towarów wojskowych, która miała umożliwić krajom trzecim na wysyłanie szwajcarskiej broni na Ukrainę.

swissinfo.ch/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply