Niemieckie myśliwce stacjonujące w bazie Amari w Estonii w ramach natowskiej misji Baltic Air Policing trzykrotnie podrywały się w środę w powietrze, by przechwycić nad Bałtykiem cztery rosyjskie samoloty wojskowe. – podało w czwartek NATO.

Według komunikatu Sojuszniczego Dowództwa Sił Powietrznych NATO rosyjska maszyna wylatująca z obwodu kaliningradzkiego pojawiła się na radarach sojuszu w pobliżu litewskiego wybrzeża o godzinie 8:30. Jak twierdzi NATO, przelot rosyjskiego samolotu nie został zakomunikowany, w związku z czym dwa niemieckie myśliwce wielozadaniowe Eurofighter wyleciały w powietrze, by dokonać wizualnej identyfikacji rosyjskiego transportowca AN-26. Drugi wylot odbył się około godziny 10:30, w celu eskortowania rosyjskiego myśliwca MiG-29 lecącego w pobliżu przestrzeni powietrznej NATO.

Natowskie myśliwce po raz trzeci poderwano w środę w powietrze po tym, jak radary namierzyły dwa rosyjskie samoloty opuszczające Rosję i lecące w stronę Kaliningradu. Dwa Eurofightery dokonały wizualnej identyfikacji dwóch rosyjskich wojskowych samolotów transportowych Ił-76, które również nie wypełniły planu lotu. Po spotkaniu rosyjskie samoloty kontynuowały lot w stronę obwodu kaliningradzkiego.

Jak oświadczyło NATO, wszystkie wymienione rosyjskie samoloty poruszały się w międzynarodowej przestrzeni powietrznej. Przechwytywania przeprowadzone przez NATO były rutynowym i zapobiegawczym środkiem.

Od 31. sierpnia br. niemieckie myśliwce wykonały prawie 20 podobnych wylotów alarmowych z bazy w Amari.

W ramach misji Baltic Air Policing natowskie myśliwce rotacyjnie osłaniają przestrzeń powietrzną państw bałtyckich.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Hiszpański myśliwiec omyłkowo wystrzelił rakietę nad Estonią

Kresy.pl / ac.nato.int




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz