Kolejny tankowiec został zaatakowany u wybrzeży Fudżajry w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, poinformował dziś brytyjski Urząd ds. Operacji Handlowych na Morzu (UKMTO).
Według Urzędu tankowiec, który stał na kotwicy 42 kilometry na wschód od Fudżajry został tuż po północy trafiony pociskiem. Według portalu finansowego Argus załoga zgłosiła tylko drobne uszkodzenia konstrukcyjne, ale nikt z załogi nie odniósł obrażeń, incydent nie miał też negatywnego wpływu na środowisko.
Statek został zaatakowany u wybrzeży Fudżajry, który to port sam sobie jest istotnym celem dla irańskich uderzeń. W poniedziałek w porcie Zjednoczonych Emiratów Arabskich wstrzymano załadunek ropy naftowej. Tego dnia jego instalacje zostały zaatakowane przez irański dron. Zaledwie dwa dni wcześniej w Fudżajrze doszło do uszkodzenia co najmniej dwóch zbiorników na ropę naftową, również w wyniku ataków irańskich dronów.
Naftoport Fudżajra po raz pierwszy został zaatakowany przez Irańczyków już czwartego dnia wojny, wydanej Teheranowi przez Izrael i USA.
Fudżajra jest w sytuacji wojennej o tyle ważna, że leży na wybrzeżu Zatoki Omańskiej otwartej na Ocean Indyjski, za cieśniną Ormuz, której blokadę ogłosili we wtorek Irańczycy.
W sobotę rano USA i Izrael rozpoczęły zbrojny atak na Iran. Fala bombardowań jest znacząco większa niż w czasie wojny dwunastodniowej z czerwca zeszłego roku. USA i Izrael wykonują tysiące uderzeń.
Wśród kilku członków irańskiego przywództwa polityczno-wojskowego, w bombardowaniach poległ sam najwyższy przywódca Ali Chamanei. Giną też irańscy cywile, w tym dzieci.
Zjednoczone Emiraty Arabskie, jako ta z monarchii Półwyspu Arabskiego, która utrzymuje najbardziej ożywione relacje z Izraelem (od 2020 roku oficjalnie uznaje państwowość syjonistyczną) stała się celem najbardziej intenywnych uderzeń odwetowych Iranu.
argusmedia.com/kresy.pl































