Poniedziełek jest trzecim dniem ataku Izraela i USA na Iran. Agresorzy prowadzą działania zbrojne z dużą intensywnością a liczbę ich uderzeń można liczyć w tysiącach.
Szacunki podał w poniedziałek dziennik “The Wall Street Journal” powołując się na dwa anonimowe źródła. Cytująca go agencja informacyjna Anadolu podała liczbę ponad 2 tys. uderzeń na Iran. Zgodnie z doniesieniami, ataki rozpoczęły się w sobotę rano i obejmowały szeroko zakrojone operacje powietrzne. Izraelskie wojsko poinformowało, że od początku kampanii wystrzeliło tysiące pocisków i przeprowadziło ponad 700 lotów bojowych nad terytorium Iranu.
Izraelski urzędnik wojskowy powiedział gazecie, że siły izraelskie i amerykańskie współpracowały przez miesiące, aby sporządzić kompleksową listę celów, poświęcając tysiące godzin na gromadzenie informacji wywiadowczych i przygotowywanie się do operacji.
Nagranie jakie w poniedziałek zamieszczone zostało na portalach społecznościowych ukazuje panoramę Teheranu z kilkoma znacznych rozmiarów słupami dymu i pyłu. Wskazuje to zmasowene uderzenie na stolicę Iranu.
Heartbreaking scenes from Tehran 🖤 pic.twitter.com/atWN3Z5fHQ
— Living in Tehran (LiT) (@LivinginTehran) March 2, 2026
W sobotę rano USA i Izrael rozpoczęły zbrojny atak na Iran. Fala bombardowań jest znacząco większa niż w czasie pierwszego dnia wojny dwunastodniowej z czerwca zeszłego roku. Atak został przeprowadzony także na bazę proirańskiej milicji w Iraku.
Wśród kilku członków irańskiego przywództwa polityczno-wojskowego, w bombardowaniach poległ sam najwyższy przywódca Ali Chamanei. Giną też irańscy cywile, w tym dzieci.
Iran wyłonił już Tymczasową Radę Przywódczą jako przejściową władzę zwierzchnią kraju. Jeden z jej członków wezwał w poniedziałek do kontynuowania oporu.
Poważniejsza jest także odpowiedź Iranu, który wystrzelił rakiety nie tylko na Izrael, ale na bazy amerykańskie i inne obiekty w Omanie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Celem ataku była też brytyjska baza wojskowa na Cyprze.
W Arabii Saudyjskiej celem stała się rafineria ropy naftowej. Katar po uderzeniach irańskich dronów ogłosił w poniedziałek wstrzymanie produkcji LNG, co już spowodowało skok jego cen na światowych rynkach.
Zarówno prezydent USA Donald Trump, jak i premier Izraela Binjamin Netanjahu ogłosili, że celem wojny jest zmiana władz Iranu.
aa.com.tr/kresy.pl






























