cbsnews.com / Kresy.pl
Niemiecki dziennik „Die Welt” skrytykował prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego za nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy „bohaterów UPA”. Zdaniem komentatora Thomasa Schmida decyzja świadczy o braku wrażliwości Kijowa na pamięć historyczną Polaków.
W komentarzu opublikowanym w weekend na portalu „Die Welt” Schmid zwrócił uwagę, że Ukraina, która jeszcze niedawno cieszyła się szczególnym poparciem Unii Europejskiej, obecnie musi odpowiadać na zarzuty dotyczące postępowania sprzecznego z europejskimi wartościami.
„Jeszcze niedawno Ukraina była ulubionym dzieckiem UE, a teraz prezydent Zełenski musi bronić się przed zarzutem o «działanie niezgodne z europejskimi wartościami». Powodem jest upór w bardzo wrażliwej sprawie” – napisał niemiecki publicysta.
Po tygodniach reglamentacji a nawet wstrzymania sprzedaży paliw osobom prywatnym, rosyjskie władze na Krymie ogłosiły spis stacji, gdzie paliwo można nabywać bez talonów.
Jak wynika z danych Ministerstwa Paliw i Energii Republiki Krym, w niedzielę na 81 stacjach benzynowych na Krymie zorganizowano sprzedaż paliwa bez talonów. Urząd opublikował na swoim kanale Max tabele z listą stacji benzynowych, gdzie można w sposób wolny nabyć zarówno benzynę, jak i olej napędowy, podała agencja informacyjna Interfax.
Dzień wcześniej paliwa w wolnej sprzedaży były dostępne na 99 wyznaczonych stacjach benzynowych na Krymie, oprócz Sewastopola. W tym wydzielonym mieście w trybie sprzedaży bez talonów działa sześć stacji benzynowych.
Ukraina zadeklarowała przyspieszenie poszukiwań szczątków Polaków zamordowanych na Wołyniu i zapowiedziała rozpoczęcie prac w Ostrówkach oraz Woli Ostrowieckiej. Deklaracja padła w dniu rocznicy Krwawej Niedzieli.
11 lipca prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zadeklarował dążenie do ustalenia faktów dotyczących osób zamordowanych na Wołyniu oraz przyspieszenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych. Podkreślił jednocześnie potrzebę chrześcijańskiego upamiętnienia ofiar oraz zachowania współpracy między Polską i Ukrainą.
„Potrzebna jest pełna prawda i chrześcijańskie upamiętnienie poległych. Nie wolno nam też zapominać, że obecnie, w naszych czasach, Ukraina i Polska stoją w obliczu jednego wspólnego zagrożenia – śmiertelnego zagrożenia dla naszej niepodległości, dla naszych państw, dla każdego miasta, dla każdej wsi, a zagrożenie to nazywa się Rosją. Mówiąc o tym, co było, nie możemy podważać przyszłości naszych narodów – przyszłości Ukrainy, Polski, przyszłości całej naszej Europy” — napisał na platformie X prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Po tym, jak irański samolot pasażerski wyruszył do kontrolowanej przez Ansarullah stolicy Jemenu - Sany, na jej lotnisku doszło do eksplozji. Irańczycy wylądowali więc w innym jemeńskim mieście.
Saudyjczycy wraz ze swoimi regionalnymi sprzymierzeńcami od lat starają się blokować ruch lotniczy do Sany, nie uznając kontroli Ansarullahu nad jemeńską stolicą. Pierwszym samolotem od ponad roku, który pojawił się na jej lotnisku, był irański samolot, który zabrał delegację jemeńskich szyitów-zajdytów do Teheranu na uroczystości pogrzebowe zabitego przywódcy irańskiego Alego Chameneiego. Delegacja ta miała wrócić do Sany w poniedziałek. Tak się jednak nie stało.
Płyta portu lotniczego w Sanie została w poniedziałek ostrzelane pociskami. W efekcie samolot irańskich linii Mahan Air zmienił trasę i wylądował w innym jemeńskim mieście pod kontrolą Ansarullahu - Hudajdzie. Delegacja Ansarullahu opuściła samolot właśnie tam.
Władysław Kosiniak-Kamysz wziął udział w uroczystościach upamiętniających ofiary Krwawej Niedzieli w Ołyce na Ukrainie. Szef MON podkreślił, że przyszłość relacji polsko-ukraińskich wymaga prawdy, upamiętnienia, ekshumacji i godnego pochówku pomordowanych. (więcej…)
Po zakazaniu przez Rosję eksportu oleju napędowego ceny tego paliwa gwałtownie wzrosły w Stanach Zjednoczonych i Europie. Sytuację dodatkowo zaostrzyły ataki USA na Iran.
W środę Rosja wprowadziła zakaz eksportu oleju napędowego i zapowiedziała zakup produktów naftowych za granicą. Decyzja była odpowiedzią na niedobory paliwa oraz podwyżki cen na stacjach w niektórych regionach kraju, spowodowane ukraińskimi atakami dronów na rafinerie i inne obiekty infrastruktury energetycznej.
Rosja jest drugim największym eksporterem oleju napędowego na świecie po Stanach Zjednoczonych.





























