Niemiecka prokuratura federalna postawiła zarzuty obywatelowi Ukrainy Serhijowi K. w sprawie wysadzenia gazociągów Nord Stream. Według aktu oskarżenia operacja miała zostać przygotowana przez ukraińskich wojskowych działających w imieniu organów państwowych. Prezydent Wołodymyr Zełenski neguje udział swojego rządu w sabotażu.
Niemiecka prokuratura federalna potwierdziła w czwartek, że postawiła obywatelowi Ukrainy Serhijowi K. zarzuty w sprawie wysadzenia gazociągów Nord Stream 1 i 2 we wrześniu 2022 roku — podało Politico.
Akt oskarżenia przeciwko Serhijowi K.
Według aktu oskarżenia złożonego 30 czerwca, do którego dotarł serwis, prokuratorzy zarzucają Serhijowi K. współudział w zbrodni wojennej poprzez przeprowadzenie „ataku na obiekty cywilne”, spowodowanie eksplozji, zniszczenie budynków i zakłócenie funkcjonowania infrastruktury publicznej.
Postawienie zarzutów oznacza, że niemiecka prokuratura po raz pierwszy formalnie skierowała do sądu sprawę dotyczącą sabotażu gazociągów Nord Stream. Oskarżony zaprzecza zarzutom.
Plan zniszczenia gazociągów
Niemieccy prokuratorzy twierdzą, że Serhij K., jako oficer armii ukraińskiej, wraz z innymi wojskowymi „działającymi w imieniu organów państwowych na Ukrainie” opracował w 2022 roku plan zniszczenia gazociągów Nord Stream 1 i 2. Operacja miała zostać przygotowana „na zlecenie władz państwowych”.
Celem akcji było trwałe wstrzymanie dostaw rosyjskiego gazu do Niemiec oraz uniemożliwienie Moskwie wykorzystywania dochodów z energii do finansowania wojny. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaprzeczył, by jego rząd brał udział w sabotażu.
Niemieckie służby zakładały także, że operacja mogła zostać zatwierdzona przez ówczesnego dowódcę ukraińskiej armii Walerija Załużnego, który obecnie jest ambasadorem Ukrainy w Wielkiej Brytanii. Załużny zaprzeczał tym doniesieniom jeszcze w lutym.
Jacht „Andromeda” i ślady materiałów wybuchowych
Według śledczych Serhij K. dowodził jachtem żaglowym „Andromeda”, z którego miała zostać przeprowadzona operacja. We wrześniu 2022 roku miał wjechać do Niemiec przez Polskę, posługując się sfałszowanym ukraińskim paszportem, a następnie przewieźć jachtem materiały wybuchowe w okolice duńskiej wyspy Bornholm.
Na pokładzie jachtu znaleziono ślady materiałów wybuchowych HMX i RDX. Serhij K. został zatrzymany we Włoszech w sierpniu 2025 roku, a trzy miesiące później ekstradowany do Niemiec. Od tego czasu przebywa w areszcie tymczasowym w Hamburgu.
Pozostali podejrzani
Według niemieckich służb w operację zaangażowanych było siedem osób: sześciu mężczyzn i jedna kobieta. Niemiecka prokuratura wydała także nakaz aresztowania Wołodymyra Żurawlowa, innego podejrzanego o udział w wysadzeniu gazociągów.
Żurawlow został zatrzymany w Polsce we wrześniu ubiegłego roku. Polski sąd odmówił jego ekstradycji do Niemiec. W uzasadnieniu wskazano, że akty dywersji dokonywane w czasie wojny nie są przestępstwami, a do wysadzenia gazociągów doszło na wodach międzynarodowych, nie na terytorium Niemiec.
Kresy.pl/Politico































