Ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii Walerij Załużny zdementował informacje niemieckiej prasy o jego rzekomym udziale w przygotowaniu operacji wysadzenia gazociągów Nord Stream 1 i 2.
Podczas wystąpienia w ośrodku analitycznym Chatham House w Londynie ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii Walerij Załużny odniósł się do publikacji niemieckiej prasy, w których sugerowano jego udział w przygotowaniach do wysadzenia gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2 na Morzu Bałtyckim we wrześniu 2022 roku.
Dyplomata został zapytany, czy był wcześniej informowany o planach ataku na infrastrukturę gazową. „Jeśli chodzi o Nord Stream, ta kwestia w końcu stała się publiczna. Osobiście nie mam z tym nic wspólnego” – podkreślił Załużny.
Ambasador poinformował, że skierował w tej sprawie szereg zapytań do niemieckiej prokuratury. Zaznaczył jednocześnie, że rozumie, iż organy ścigania w Niemczech nie mają obowiązku przekazywania mu wszystkich szczegółów prowadzonego postępowania.
Według Załużnego sprawa z biegiem czasu zaczęła wykraczać poza wymiar stricte karny i nabierać charakteru politycznego. Zwrócił uwagę, że gazociąg jest własnością Rosji. „Dlatego interesuje mnie, dlaczego rząd Niemiec jest tak bardzo zaniepokojony rosyjską własnością” – stwierdził.
Przypomniał również, że niemieckie władze wcześniej publicznie oceniły budowę gazociągu jako błąd. Wypowiedzi ambasadora stanowią odpowiedź na medialne spekulacje dotyczące odpowiedzialności za eksplozje, do których doszło we wrześniu 2022 roku i które doprowadziły do uszkodzenia infrastruktury przesyłowej na dnie Morza Bałtyckiego.
„The Wall Street Journal” poinformował, że niemieccy śledczy uznali, iż grupa obywateli Ukrainy podejrzewana o wysadzenie gazociągów Nord Stream na Morzu Bałtyckim działała pod kierownictwem ówczesnego głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy, gen. Walerija Załużnego. Taką tezę – według gazety – formułują policja, prokuratura oraz osoby zaznajomione z przebiegiem dochodzenia.
Według ustaleń cytowanych przez dziennik, organy ścigania miały uzyskać „klarowny obraz” tego, jak wyspecjalizowana ukraińska jednostka wojskowa przeprowadziła operację pod bezpośrednim nadzorem Załużnego. Niemieccy funkcjonariusze, śledząc wypożyczalnie łodzi, numery rejestracyjne i aktywność telefoniczną, przygotowali podstawy do wystawienia nakazów aresztowania wobec trzech żołnierzy specjalnej jednostki oraz czterech nurków głębinowych, będących byłymi wojskowymi.
Kresy.pl/UNIAN






























