Amerykański okręt desantowy USS Fort McHenry z 500 marynarzami na pokładzie wpłynął na wody Morza Czarnego. Jego działania monitoruje jeden z rosyjskich okrętów patrolowych.

Dowództwo operacyjne 6. Floty USA poinformowało w niedzielę o tym, że okręt desantowy USS Fort McHenry kieruje się przez cieśniny tureckie w stronę Morza Czarnego. W niedzielę wieczorem ministerstwo obrony Rosji podało, że według jego wiedzy okręt zawinął do rumuńskiego portu w Konstancy.



Według agencji Interfax na pokładzie amerykańskiego okrętu znajduje się około 500 marynarzy. USS Fort McHenry dysponuje dokiem dla pięciu poduszkowców przeznaczonych do desantowania piechoty morskiej i sprzętu wojskowego. Jest także uzbrojony w artylerię przeciwlotniczą i broń rakietową.

„Przerzucenie USS Fort McHenry na wody Morza Czarnego potwierdza naszą wspólną determinację, aby zapewnić bezpieczeństwo Morza Czarnego i wzmocnić nasze trwałe relacje z sojusznikami z NATO i partnerami w regionie. Nasze rutynowe operacje na Morzu Czarnym demonstrują również nieodłączną elastyczność i możliwości amerykańskiej 6. floty” – powiedziała wiceadmirał Lisa Franchetti, głównodowodząca 6. floty USA.

Jak podaje Interfax, USS Fort McHenry wchodzi w skład większej grupy okrętów USA, które wpłynęły na Morze Śródziemne 31. grudnia 2018 roku. Pozostałe okręty tej grupy pozostają na Morzu Śródziemnym.

Rosyjskie ministerstwo obrony podało, że do monitorowania działań USS Fort McHenry skierowano okręt patrolowy Floty Czarnomorskiej „Pytliwyj”. Rosjanie podają, że zgodnie w Konwencją de Montreux z 1936 roku okręty wojenne państw nie leżących nad Morzem Czarnym mogą przebywać na tym akwenie do 21 dni. Według Interfaxu od czasu incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej okręty USA i innych państw NATO regularnie wpływają na Morze Czarne.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Okręt USA zbliżył się do spornych wysp na Morzu Południowochińskim. Chiny: to prowokacja

Kresy.pl / Interfax

Reklama

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz