Premier Etiopii Abij Ahmed oświadczył w sobotę, że armia rządowa zdobyła Mekiele – stolicę zbuntowanego regionu Tigraj.

W oświadczeniu jakie etiopski premier zamieścił na swoich kontach na portalach społecznościowych napisano, że „rząd federalny ma teraz miasto Mekiele pod pełną kontrolą” co oceniono jako pełne „wdrożenie” operacji rozpoczętej przez siły zbrojne na początku listopada. „Policja federalna będzie teraz dalej wypełniać zadanie ścigania kryminalistów z TPLF i postawienia ich przed wymiarem sprawiedliwości” – zadeklarował Ahmed.

Premier stwierdził również, że oddziały armii będą utrzymywać kontrolę nad kwaterę Dowództwa Północnego, budynkami administracji federalnej, regionalnej, „inną krytyczną infrastrukturą” i będą kontynuować operację wojskową zważając by nie przysparzać strat ludności cywilnej, co może potwierdzać, że Tigrajski Ludowy Front Wyzwolenia (TPLF) jeszcze kontynuuje walkę mimo obwieszczonej utraty stolicy rodzimej prowincji. W innym punkcie Ahmed napisał, że operacja została już zakończona i nadchodzi czas odbudowy „tego co zostało zniszczone”, wzywając do asysty zagranicznych partnerów jego państwa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Nieco sprzecznemu w wymowie oświadczeniu premiera Etiopii towarzyszą komentarze środków masowego przekazu, iż na razie brak potwierdzenia jego informacji o zdobyciu Mekiele przez siły rządowe. W sobotę potwierdzone zostały jedynie informacje o ciężkim ostrzale artyleryjskim stolicy Tigraju.

Także głównodowodzący etiopskiej armii Birhanu Jula zrelacjonował, że jego siły zajęły Mekiele gdzie uwolniły 7 tys. oficerów i żołnierzy, którzy zostali wzięci przez TPLF jako jeńcy, stanowiąc najwyraźniej tę część garnizonu, która nie chciała wziąć udziału w rebelii.

Portal telewizji Al Jazeera zacytował w sobotę przywódcę TPLF Debretsion Gebremichael, który zadeklarował kontynuowanie zbrojnego oporu przeciw armii rządowej w imię „prawa do samostanowienia” Tigraju.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Tigrajczycy stanowią 6,2 proc. ludności w złożonym z wielu grupy etnicznych społeczeństwie Etiopii. W samym regionie Tigraj, graniczącym z Erytreą, Tigrajczycy stanowią natomiast większość 96,5 proc. mieszkańców. W czasach monarchii byli w Etiopii zmarginalizowani przez większe społeczności etniczne. TPLF został założony w 1975 r. rok po tym gdy lewicowi wojskowi obalili monarchię. Choć zarówno oni jak i Tigrajczycy stali na stanowisku socjalizmu, TPLF zorganizował struktury konspiracyjne, a następnie rozpoczął walkę partyzancką przeciwko władzom centralnym. Po upadku komunistycznego dyktatora Mengistu Hajle Mariama w 1991 r. TPLF stanowił trzon Etiopskiego Ludowego Frontu Rewolucyjno-Demokratycznego (EPRDF), który rządził państwem przez następne 27 lat. Został on odsunięty od władzy w 2018 r. przez obecnego premiera Ahmeda, który wprowadził szereg reform politycznych.

4 listopada rząd Ahmeda wysłał przeciwko Tigrajowi armię oskarżając TPLF o separatyzm i uprawianie „brutalnej polityki”. Walki mają od tego czasu intensywny charakter a TPLF ściera się nie tylko z władzami Etiopii ale też z sąsiednim państwem Erytreą, używając między innymi broni rakietowej. Milicje podporządkowane TPLF, wyposażone w ciężki sprzęt, mogą liczyć do 250 tys. żołnierzy.

aljazeera.com/kresy.pl

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz