Członkowie rosyjskich firm wojskowych, w tym Grupy Wagnera, dopuścili się w Republice Środkowoafrykańskiej zabójstw cywili, zbiorowych gwałtów i rabunków – napisała rosyjska opozycyjna „Nowaja Gazieta” powołując się na ustalenia francuskiego nadawcy publicznego RFI.

W artykule opublikowanym we wtorek na swojej stronie internetowej „Nowaja Gazieta” zreferowała ustalenia francuskiego nadawcy, który twierdzi, że dotarł do poufnych raportów ONZ potwierdzających zarzuty, które znalazły się w komunikacie grupy roboczej ONZ ds. wykorzystania najemników przy Biurze Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka. W komunikacie tym, wydanym 31 marca br. wyrażono zaniepokojenie rosnącym wykorzystaniem prywatnych firm wojskowych przez władze Republiki Środkowoafrykańskiej.

Grupa robocza wskazała trzy rosyjskie grupy, które oficjalnie dostarczają „instruktorów” siłom zbrojnym Republiki Środkowoafrykańskiej (FACA). Są to Grupa Wagnera, Sewa Security Services – która jest uważana za filię „wagnerowców” i  Lobaye Invest SARLU.

Eksperci ONZ ogłosili długą listę zbrodni, których mieli dopuścić się rosyjscy „instruktorzy”. Są to: masowe egzekucje bez procesu i śledztwa, arbitralne zatrzymania, tortury podczas przesłuchania, porwania, przymusowe przesiedlenia ludności cywilnej, niedyskryminacyjne ataki na obiekty cywilne i ataki na pracowników organizacji humanitarnych.

RFI twierdzi, że dotarło do kilku wewnętrznych raportów ONZ, które potwierdzają te oskarżenia. Tylko jeden z tych raportów mówi  o ponad 100 ofiarach naruszeń praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego popełnionych przez FACA wspólnie z Rosjanami lub tylko przez jednostki rosyjskie w okresie od 1 stycznia do połowy kwietnia br.

Wśród nich przestępstw miało znaleźć się „26 egzekucji pozasądowych, 5 gwałtów i 27 przypadków arbitralnego aresztowania i pozbawienia wolności”.

„Nowaja Gazieta” powołując się na RFI podała przykłady takich naruszeń. Wśród nich znalazło się ostrzelanie meczetu z cywilami, do którego wbiegli ścigani rebelianci. Rosjanie mieli wówczas „strzelać na oślep”. W sumie zebrano tam 15 ciał, w tym dzieci i starców. Mowa też o ostrzelaniu punktu medycznego i ciężarówki z cywilami, która nie zdołała zatrzymać się do kontroli z powodu złego stanu technicznego. W tym drugim przypadku zginęły 3 osoby a 15 zostało rannych. Inny raport mówi o zbiorowym gwałcie na 24-letniej kobiecie.

Rosyjska gazeta zaznaczyła, że zbrodnie popełnia też druga strona konfliktu, a dla części społeczeństwa zmęczonej okupacją i przemocą ze strony rebeliantów „Rosjanie to zbawcy”. Rosyjska ambasada w Republice Środkowoafrykańskiej, z którą skontaktowało się RFI, skrytykowała raport grupy roboczej ONZ z 31 marca nazywając go „spekulacjami” bez „niepodważalnych dowodów”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Republika Środkowoafrykańskim jest zdestabilizowanym państwem, w którym oficjalne władze nie kontrolują całego jego terytorium. W państwie działają bojówki plemienne, dochodzi do konfliktów na tle religijnym. W dodatku władze oskarżają o wywoływanie destabilizacji byłego prezydenta kraju Francoisa Bozize’a, który rządził Republiką Środkowoafrykańską w latach 2003-2013 i został obalony na skutek zbrojnej rebelii. Z tego powodu władze afrykańskiego państwa zaprosiły żołnierzy rosyjskich. Według oświadczeń obu stron żołnierze ci pełnią w Republice Środkowoafrykańskiej wyłącznie zadania szkoleniowe. Jednak gdy pod koniec zeszłego roku nasilenie działalności oddziałów antyrządowych wywołało obawy władz w Bangi przed zamachem stanu natychmiast wystąpiły one o przysłanie dodatkowych 300 rosyjskich żołnierzy. Pojawili się oni w transporterach opancerzonych na ulicach środkowoafrykańskiej stolicy.  Według rosyjskiego MSZ w tym afrykańskim państwie przebywa ponad 500 rosyjskich „doradców wojskowych”.

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz