Na Zakarpaciu, regionie licznie zamieszkiwanym przez autochtoniczną mniejszość węgierską, pojawiły się billboardy o wyraźnie antywęgierskim charakterze. Zdaniem ukraińskich władz to rosyjska prowokacja.

W sobotę w kilku miejscach na Zakarpaciu pojawiły się billboardy o wyraźnie antywęgierskim charakterze. Przedstawiały one zdjęcia trzech liderów Towarzystwa Kultury Węgierskiej Zakarpacia, głównej organizacji mniejszości węgierskiej w tym regionie, z napisem „Powstrzymajmy separatystów”.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Na billboardach widnieją zdjęcia m.in. lidera Towarzystwa Kultury Węgierskiej Zakarpacia (KMKS), deputowanego Werchownej Rady László Brenzovicsa, a także Józsefa Borto, pierwszego wiceszefa rady obwodu zakarpackiego. Billboardy umieszczono przy wjeździe do Użhorodu, a także niedaleko Berehowa.

Przeczytaj: Lider Węgrów z Zakarpacia: Ukraina naciska i zastrasza mniejszość węgierską

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na Zakarpaciu KMKS prowadziło w ostatnim czasie kampanię medialną na Zakarpaciu pod hasłem „Nie pozwólmy zniszczyć pokoju na Zakarpaciu”, w ramach której w regionie wieszano billboardy z takim napisem po węgiersku i po ukraińsku.

Według administracji państwowej obwodu zakarpackiego, plakaty zostały umieszczone nocą w ramach „samowoli”. Organy ścigania sprawdzają, jakie osoby mogły tego dokonać.

Przeczytaj: Ukraiński parlament przyjął ustawę o języku ukraińskim. Nadchodzi „totalna ukrainizacja”?

W mediach spekulowano, że billboardy mogli rozkleić ukraińscy nacjonaliści. Gubernator obwodu zakarpackiego Hennadij Moskal powiedział, że sprawcy są oni poszukiwani przez policję. Dodał zarazem, że „metody i styl wykonania wskazują, że jest to kolejna prymitywna operacja rosyjskiej FSB, które od kilku lat próbuje poróżnić Węgrów i Ukraińców na Zakarpaciu”. Jego zdaniem, na napisach znajduje się też błąd, który ma świadczyć o tym, że jedno ze słów to kalka z języka rosyjskiego (na billboardach jest pisownia „Зупинимо сепаратистів”, a zdaniem gubernatora powinno być „Зупинімо сепаратистів”). Również ambasador Ukrainy w Budapeszcie Lubow Nepop powiedziała, że jest to prowokacja.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Lokalny portal Mukachevo.net powołując się na źródła w radzie obwodu zakarpackiego podał, że KMKS chce zwołać nadzwyczajne posiedzenie, by wystosować oficjalny apel do władz w Kijowie z wezwaniem do powstrzymania ataków na mniejszość węgierską.

Przeczytaj: Węgierski rząd podwoi świadczenia dla Węgrów z Zakarpacia

Czytaj również: Węgry przeznaczą ponad 18 mln zł na węgierskie szkolnictwo na Zakarpaciu

Węgierska konsekwencja

W poniedziałek szef MSZ Węgier Peter Szijjártó oświadczył, że Węgry będą dalej blokować komisję NATO-Ukraina i oczekują od Kijowa działań ws. kontrowersyjnych ustaw.

Ukraina nie poczyniła żadnych postępów ani ws. kontrowersyjnej ustawy o oświacie, ani w kwestii wdrażania zaleceń Komisji Weneckiej w tej sprawie – oświadczył Szijjártó. Skrytykował też projekt nowej ustawy językowej, procedowany przez Werchowną Radę.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Szef węgierskiej dyplomacji wyraził też swoje niezadowolenie z ostatniej petycji ws. regulacji statusu obywateli ukraińskich z podwójnym obywatelstwem, w której sugerowano możliwość deportacji Węgrów. Została ona opublikowana na stronach ukraińskiego parlamentu.

To nieakceptowalne, niedopuszczalne i odrażające, że dziś w Europie mogą być zbierane podpisy pod taką propozycją – powiedział węgierski minister. Skrytykował też fakt wpisania wielu Węgrów, w tym jego samego, na „czarną listę” kontrowersyjnego portalu Myrotworec, powiązanego z ukraińskim rządem, na której umieszcza się osoby uznane za stanowiące zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa ukraińskiego.

Przeczytaj: Szijjártó: póki rządzi Poroszenko, ukraińskie władze będą podżegać do nienawiści wobec Węgrów

Mukachevo.net / 112.ua / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz