„Jeśli Unia Europejska nie nałoży sankcji na ukraińskich liderów odpowiedzialnych za śmierć Węgra z Zakarpacia, Budapeszt sam podejmie takie środki” – powiedział szef kancelarii premiera Gergely Gulyas. „Kraj, w którym kogoś zabija się w ramach przymusowego poboru, z pewnością nie jest gotowy do członkostwa w Unii Europejskiej” – oświadczył polityk.
Węgry wystąpiły z wnioskiem o nałożenie unijnych sankcji wobec ukraińskich urzędników, po tym jak doszło do śmierci węgierskiego obywatela podczas mobilizacji wojskowej na Ukrainie. Informację tę ogłosił premier Viktor Orbán, powołując się na zdarzenia z udziałem 45-letniego Józsefa Sebestyéna, etnicznego Węgra z regionu Zakarpacia.
Mężczyzna został pobity na śmierć metalowymi prętami za odmowę wstąpienia do ukraińskiej armii. W sieci pojawiło się również nagranie opublikowane przez jego siostrę, na którym mężczyzna klęczy i mówi po ukraińsku, co spotęgowało emocje wokół sprawy.
W środę szef kancelarii premiera Węgier Gergely Gulyas oświadczył, że jeśli Unia Europejska nie nałoży sankcji na ukraińskich liderów uznanych przez Budapeszt za odpowiedzialnych za śmierć Węgra z Zakarpacia, Węgry samodzielnie podejmą odpowiednie kroki.
– „Dostępne informacje są wystarczające, aby jasno stwierdzić, że ta forma przymusowego poboru jest niedopuszczalna. Jeśli Unia Europejska nie nałoży sankcji na ukraińskich liderów odpowiedzialnych za śmierć Węgra z Zakarpacia, Budapeszt sam podejmie takie środki” – stwierdził Gulyas.
Gergely Gulyas dodał, że „nie jest to odosobniony przypadek”, co wynika również z wcześniejszego raportu Komisarza Rady Europy ds. Praw Człowieka, potępiającego ukraińską praktykę przymusowego poboru do wojska.
„Kraj, w którym kogoś zabija się w ramach przymusowego poboru, z pewnością nie jest gotowy do członkostwa w Unii Europejskiej” – oświadczył polityk.
Strona ukraińska odrzuciła oskarżenia, podkreślając, że chodzi o Shebeshtena Yosipa Yosipovycha, obywatela Ukrainy. Z racji braku uznawania podwójnego obywatelstwa przez Kijów, nie był on traktowany jako obywatel węgierski. Jak informują ukraińskie władze, mężczyzna opuścił szkolenie wojskowe i trafił do szpitala psychiatrycznego z objawami ostrego stresu, a zgon nastąpił w wyniku zatorowości płucnej.
Ukraina zapowiedziała przeprowadzenie jawnego postępowania wyjaśniającego i zaapelowała do Węgier o powstrzymanie się od rozpowszechniania niezweryfikowanych i emocjonalnych narracji.
Kresy.pl/origo.hu































