Koncern energetyczny DTEK należący do ukraińskiego oligarchy Rinata Achmetowa poinformował o zamówieniu ok. 70 tys. ton węgla gazowego z Polski. Ma on trafić na Ukrainę jeszcze w tym roku.

Poza zamówieniem węgla z Polski, koncern Achmetowa zamówił także 50 tys. ton antracytu z RPA. Zamówienia mają związek z przygotowaniami do zimy. Od początku konfliktu w Donbasie Ukraina ma problemy z węglem i cierpi na jego deficyt. Wydobycie z rejonów objętych walkami uległo zmniejszeniu o połowę, do 2,5 mln ton. Kijów jest zatem zmuszony do importu węgla, m.in. z Rosji, RPA i Australii. Przy okazji dochodziło zarówno do zawyżania cen, jak i do praktyk korupcyjnych.

Przeczytaj: Ukraina: Separatyści kontrolują 95% kopalń węgla w Donbasie

Zobacz także: Ukraina kupiła z Afryki węgiel, który się nie pali

Obecnie 72 proc. rynku węgla na Ukrainie jest w rękach Rinata Achmetowa, jednego z najbogatszych Ukraińców, pochodzącego z Doniecka, oraz jego grupy DTEK. Należą do niego także kopalnie w Donbasie, a surowiec w nich wydobywany jest wykorzystywany przez elektrownie należące do tego samego koncernu.

W ubiegłym roku Ukraina importowała węgiel kamienny i antracyt wart 1,632 mld dol. – przede wszystkim z Rosji (771,3 mln dol. – tj. 47,2 proc. całego importu węgla), a także z USA (400 mln dol.) i z Kazachstanu (123,7 mln dol.). W tym roku władze zapowiedziały, że nie będą kupować węgla w Rosji.

Ponadto, większość państwowych kopalń na Ukrainie przynosi straty. Przykładowo w styczniu i lutym br. wydobyły 1,05 mln ton węgla, tj. 15,9 proc. od całkowitego wydobycia. W tym samo wydobycie w ujęciu rok do roku spadło o ponad 16 proc. Pod koniec 2014 roku władze zadecydowały o zamknięciu do 2019 32 deficytowych kopalń i prywatyzacji reszty. W 2015 roku chciano sprzedać pięć z nich, ale plany te nie zostały zrealizowane.

Pod koniec czerwca Ukraina zapowiedziała wznowienie dostaw węgla z Donbasu. Jak informowaliśmy. miało zostać uruchomione połączenia kolejowe z zbuntowanymi republikami, wykorzystywane do sprowadzanie węgla. Z powodu letnich upałów zwiększyło się zapotrzebowanie na prąd, a co za tym idzie zużycie węgla. Ukraińskie zapasy antracytu w czerwcu były najniższe od tego samego miesiaca 2015 roku – wynosiły tylko 335 tysięcy ton.

Większość ukraińskich elektrowni węglowych musi używać antracytu, odmiany węgla, która jest wydobywana w Rosji i w Zagłębiu Donieckim. Nie udało się ich, wbrew zapowiedziom, zmodernizować tak, aby mogły wykorzystywać paliwo wydobywane w innych regionach kraju.

rp.pl / Kresy.pl

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. cyna
    cyna :

    W Polsce złoża antracytu znajdują się w Nowej Rudzie na dolnym śląsku. Kopalnie te są juz od dawna nieczynne. Antracyt nie służy do ogrzewania a jako dodatek w metalurgii. Ukraina potrzebuje stali pancernej a Achmatow nie jest właścicielem koncesji Nowa Ruda. Czyżby ktoś planował podarować tą koncesję złoża z najbardziej wartościowym węglem ukraińcom w prezencie? Ta koncesja nie powinna być przekazana żadnemu zagranicznemu podmiotowi a antracyt jeśli już sprzedawany to tylko do hut w Polsce a z tamtąd tylko stal za granicę.