Prywatny akt oskarżenia Magdaleny Ogórek wobec dyrektora Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin” został przez sąd umorzony a pozew cywilny Rafała Ziemkiewicza zwrócony. – dowiedziała się w poniedziałek Gazeta Wyborcza. Zdaniem Ziemkiewicza w obu przypadkach sąd uchylił się od rozpatrywania sprawy „pod pretekstem rzekomych uchybień formalnych”.

Obie sprawy dotyczyły wystawy zorganizowanej w muzeum „Polin” z okazji 50. rocznicy wydarzeń marca 1968 roku. Jako przykłady współczesnej „mowy nienawiści” i „antysemityzmu” zaprezentowano na niej twitty dziennikarzy Magdaleny Ogórek i Rafała Ziemkiewicza. Oboje zapowiedzieli podjęcie kroków prawnych wobec dyrektora muzeum Dariusza Stoli – Magdalena Ogórek złożyła prywatny akt oskarżenia o zniesławienie a Rafał Ziemkiewicz pozew cywilny o naruszenie dóbr osobistych.

Według Wyborczej sąd zwrócił w listopadzie pozew Ziemkiewicza, umorzył też sprawę wytoczoną przez Ogórek. Jak napisał na Twitterze Ziemkiewicz, obie sprawy zamknięto „pod pretekstem rzekomych uchybień formalnych”. Zdaniem publicysty jest to „zasadniczo inna sytuacja”.

W innym wpisie Ziemkiewicz napisał, że jego pozew został zwrócony, ponieważ Stola nie odbierał jego pism wysyłanych na adres muzeum. „W Polin niestety nie znają tego pana” – skomentował publicysta i zapowiedział, że ustali adres zamieszkania dyrektora muzeum.

Magdalena Ogórek zapowiedziała, że ponownie złoży swój akt oskarżenia, ponieważ „sąd nawet nie zbadał sprawy”.

CZYTAJ TAKŻE: Rządy PiS – złote żniwa lobby żydowskiego w Polsce

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / wyborcza.pl / Wirtualne Media / twitter




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    To bezczelność i naiwność,gdy polskie goje do polskiego sądu się zwracają z pozwem o zniesławienie,czy naruszenie dóbr osobistych przez Żydów.Jakby nie wiedzieli,że rodzime sądy w sprawach antysemityzmu są niekompetentne i bezwładne-o antysemityzm byłyby oskarżone.Mośki tak geszeft holokaustu i antysemityzmu globalnie ustawiły,że jedyną wyrocznią w tych sprawach są żydowskie rabii.Ich adres to Tel Aviw,NY i Waszyngton.

  2. Avatar
    1000_szabel :

    I prawidłowo! Pozew składać do skutku, tylko najpierw zdobyć prywatny adres tego pana . Jeżeli ten cwaniaczek miętowy i żałosny tchórz w jednym, Stola zdąży zdemontować swoją skrzynkę pocztową i wciąż będzie unikał doręczenia, to Amerykanie już dawno znaleźli sposób na takie cwaniakowanie. Tam doręczają pisma nawet podstępem. Np. w stylu „puk, puk, dzień dobry, tutaj pan od gazu, prądu, etc.”, a gdy delikwent otworzy drzwi, czy nawet uchyli lekko drzwi, wystarczy mu wrzucić dokument w kopercie przez szparę do chałupy (oczywiście przy świadku) i pismo jest prawnie doręczone. Nie wiem, jak w tym konkretnym przypadku stanowi polskie „prawo” (nie zdziwiłbym się, gdyby nie kwalifikowało takiego doręczenia, jako prawnie skuteczne), ale zawsze znajdzie się sposób. Mocno trzymam kciuki w tej sprawie, Pani Magdo i Panie Rafale. Cwaniaczkom miętowym popuszczać nie wolno, niech wiedzą, że nawet w tak zdegenerowanym państwie, jak III RP, nie będzie miejsca na totalną bezkarność. Karma!