Piskorskiemu podwyższono kaucję – musi wpłacić pół miliona, by wyjść z aresztu

Szef partii Zmiana Mateusz Piskorski musi wpłacić nie 300 tys., lecz pół miliona złotych kaucji, by opuścić areszt tymczasowy, w którym przebywa od ponad 2,5 roku. – podała Polska Agencja Prasowa.

W czwartek Sąd Apelacyjny rozważył odwołania od decyzji sądu niższej instancji z 18. grudnia o wypuszczeniu Piskorskiego na wolność za poręczeniem majątkowym w wysokości 300 tysięcy złotych. Odwołały się od niej zarówno prokuratura, jak i obrona. Sąd Apelacyjny zdecydował o podwyższeniu kaucji do 500 tys. złotych, jednocześnie uchylił Piskorskiemu zakaz działalności publicznej. „W pozostałym zakresie zaskarżone postanowienie utrzymać w mocy” – postanowił sąd. Oznacza to, że szef Zmiany, jeśli wyjdzie na wolność, będzie miał zatrzymany paszport, cztery razy w tygodniu będzie musiał zgłaszać się na policję i nie będzie mógł kontaktować się z nieprzesłuchanymi dotąd świadkami jego sprawy.

Zdaniem sądu podwyższenie wysokości zabezpieczenia było konieczne z uwagi na „uzasadnioną, grożącą oskarżonemu wysoką karę”. Dzisiejsze postanowienie jest prawomocne. Jak pisaliśmy, jeśli Piskorski lub ktoś w jego imieniu w ciągu 14 dni od uprawomocnienia się decyzji sądu wpłaci taką kwotę, polityk wyjdzie będzie mógł opuścić areszt.

„Sąd doszedł do wniosku, że nie ma potrzeby stosowania dalszego aresztu. Zobaczymy, czy ta kwota będzie do udźwignięcia” – cytuje PAP adwokata Mateusza Piskorskiego, Pawła Osika.

Mateusz Piskorski, były poseł Samoobrony i szef prorosyjskiej partii Zmiana został zatrzymany i aresztowany w maju 2016 roku pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji i od tamtej pory przebywa w areszcie. Jak pisała wówczas Gazeta Wyborcza, powołując się na swoje źródła, według Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Piskorski od 2013 r. do maja 2016 r. brał udział w „działalności rosyjskiego wywiadu cywilnego, skierowanej przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, poprzez uczestniczenie w spotkaniach operacyjnych z osobami stanowiącymi kontakty służb wywiadu, przyjmowanie zadań operacyjnych celem propagowania rosyjskich interesów i manipulowania nastrojami polskiego społeczeństwa, pobierając na tę działalność środki finansowe oraz wynagrodzenie”. Później informowano również o „wątku chińskim” w sprawie Piskorskiego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / PAP

Piskorskiemu podwyższono kaucję – musi wpłacić pół miliona, by wyjść z aresztu
5 (100%) 2 głosów.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jwu :

    Jedynym wybawieniem Piskorskiego,będą przegrane przez PiS wybory.Jeżeli tak się nie stanie ,to przesiedzi kolejne 4 lata.I to bez wyroku.Zastanawia mnie jeszcze jedno ,czy po ewentualnej porażce PiS ,ludzie odpowiedzialni za jego areszt ,odpowiedzą przed sądem? A jeżeli faktycznie był szpiegiem ,to niech go osądzi sąd i skarze jak szpiega.Kończąc ,ciekawy jestem czy w jakimś innym kraju UE jest,lub były podobne przypadki ?