Polak, który 7 czerwca zaatakował premier Danii Mette Frederiksen usłyszał akt oskarżenia. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.
W środę Polak, który 7 czerwca napadł na premier Danii Mette Frederiksen usłyszał kat oskarżenia, informuje Associated Press. Obrońca Henrik Karl Nielsen napisał na prośbę amerykańskiej agencji prasowej, że mężczyzna nie przyznaje się do winy i nie pamięta zdarzenia.
Prawnik poinformował, że Polak został oskarżony o napaść na urzędnika służby cywilnej lub osobę pełniącą obowiązki publiczne. Jeżeli zarzuty zostaną podtrzymane, mężczyźnie grozi kara grzywny lub do ośmiu lat więzienia. Rozprawa została wyznaczona na 6 i 7 sierpnia w Kopenhadze.
Przypominamy, do ataku na premier Danii doszło w piątek 7 czerwca bieżącego roku. Polityk ostała zaatakowana w centrum Kopenhagi. Napastnik został ujęty przez policję. Frederiksen tego dnia po południu brała udział w kampanii wyborczej swojej partyjnej koleżanki, która startuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Portal Interia powołując się na duński dziennik “Ekstra Bladet” informował, że do ataku doszło na placu Kultorvet, gdzie zaatakowana polityk miała przebywać w celach prywatnych, nie politycznych.
Kancelaria duńskiego premier podała, że w wyniku ataku Frederiksen doznała lekkiego urazu kręgosłupa na odcinku szyjnym. Trafiła do szpitala na badania kontrolne. Uraz okazał się niegroźny.
Następnego dnia po zdarzeniu w duńskich mediach pojawiły się doniesienia, według których sprawcą napaści był 39-letni obywatel Polski. Tego samego dnia informacje te potwierdzi rzecznik polskiego resortu spraw zagranicznych, Paweł Wroński.
„Duńskie służby przekazały, że zatrzymany jest obywatelem Polski, który od pewnego czasu przebywa w Danii” – powiedział rzecznik MSZ. Poinformował też, że jak wynika ze wstępnych danych, podejrzany działał pod wpływem alkoholu i narkotyków. Podczas przesłuchania mężczyzna oświadczył, że nie miał świadomości funkcji zaatakowanej przez niego osoby.
Wroński przekazał, że jak na razie sprawa jest rozpatrywana przez duńskich śledczych bardziej w kategoriach czynu o charakterze chuligańskim, niż politycznym.
apnews.com/Kresy.pl































